Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

4 czerwca - upadek komunizmu

4 czerwca obchodzimy 20. rocznicę wydarzeń z 1989 roku. Wspominamy symboliczną datę upadku komunizmu w Polsce.

"Premier mi dziękował, bo mu tak doradzono"

Prezydent Lech Kaczyński powiedział dziś, że jest wdzięczny premierowi Donaldowi Tuskowi za podziękowania za jego wkład w przemiany demokratyczne w Polsce, ale uważa, że słowa szefa rządu to marketing polityczny.

- Bardzo jestem wdzięczny, chociaż myślę, że to zostało podsunięte przez specjalistów od marketingu politycznego - powiedział Lech Kaczyński w radiowych "Sygnałach Dnia".

Dopytywany, czy nie wierzy w dobre intencje premiera, odparł: "chciałbym wierzyć, bo Donald Tusk w bezpośrednim kontakcie, niejednokrotnie o tym mówiłem, bywa osobą bardzo sympatyczną, tylko im bardziej sympatyczna rozmowa, tym później gorsze efekty".

  • Premier: Jesteśmy winni słowo "dziękuję"

    Premier Donald Tusk podczas uroczystości na Wawelu za wkład w polską wolność dziękował Janowi Pawłowi II, ks. Jerzemu Popiełuszce, a także Lechowi Wałęsie i Lechowi Kaczyńskiemu. - Polacy mają za co dziękować prezydentowi Kaczyńskiemu - podkreślił szef rządu. więcej »

Premier w czwartek na Wawelu podczas obchodów 20. rocznicy wyborów 4 czerwca z 1989 r. dziękował m.in. obecnemu prezydentowi - "za to, że pomagał w tych najtrudniejszych chwilach Lechowi Wałęsie, że był obecny przy odbudowie wielkiej Solidarności". Tusk dodał, że Polacy "mają za co dziękować prezydentowi Kaczyńskiemu".

Prezydent dziś powtórzył, że bardzo żałuje, iż obchody 4 czerwca "były niedobre z tego powodu, że w Gdańsku przed stocznią nie spotkaliśmy się wszyscy". - W demokracji różnice opinii są rzeczą całkowicie normalną, tylko idzie o to, że są takie dni, kiedy się o tym zapomina - na godzinę, dwie lub pięć - (...) szkoda, że tym razem się to nie udało, ale ja miałem tutaj naprawdę najlepszą wolę - zapewnił Lech Kaczyński.

Prezydent odniósł się do czwartkowych słów premiera, który powiedział, że do końca zabiegał o to, aby każdy zaproszony do Krakowa na uroczystości 20. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r. "na Wawelu się znalazł".

- Nie bardzo rozumiem, zrobił tyle, że akurat wiec pod Stocznią Gdańską i to co się działo w Krakowie było w tym samym czasie, ja nie mam umiejętności bilokacji - mówił.

- Naprawdę mam najlepszą wolę, tylko ja mam inną sytuację, jeśli chodzi o przekaz społeczny; nie jestem w stanie w ten sposób kontaktować się ze społeczeństwem co pan premier, co zresztą jest wadą polskiej demokracji - dodał prezydent.

Lech Kaczyński pytany, czy jego obecność tylko na części organizowanych w środę w parlamencie uroczystości z okazji 4 czerwca to wyraz niechęci do niektórych osób, powiedział: "to było nieporozumienie wynikające z faktu, że pan marszałek (Bronisław Komorowski) mnie zaprosił i ustnie, i pisemnie, ale ja zrozumiałem to w ten sposób, że będzie tylko wystawa".

- Natomiast czy ja mam powody do jakiejś szczególnej sympatii do Lecha Wałęsy - jeżeli ktoś jest lżony słowami powszechnie uznanymi za obraźliwe, no to szanowni państwo, kto z państwa - ja jestem normalnym człowiekiem - miał do takiej osoby sympatię, chciałbym o to słuchaczy zapytać - mówił prezydent.

W środę w parlamencie w ramach obchodów 4 czerwca otwarto wystawę "Polska droga do wolności 1980-1989" i odbyło się uroczyste posiedzenie posłów i senatorów z udziałem m.in. Lech Wałęsy oraz gości z zagranicy. W Sejmie pojawił się też prezydent, który obejrzał tylko wystawę w sejmowym holu.

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
prezydent,
4 czerwca,
1989,
Lech,
Donald Tusk,
Lech Kaczyński

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 44%
  • nie 56%
Ocen: 69
Zamknij

Dodatki

Ankieta

Czy 4 czerwca to dla Ciebie ważna data?



Czy 4 czerwca to dla Ciebie ważna data?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
%

Nie

 
%Głosów: 5979

Zagłosuj w innych ankietach »

 


Informacje dodatkowe