Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Afera hazardowa

Według śledczych CBA przy projektowaniu nowelizacji ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych doszło do nieprawidłowości. W aferę, która zyskała miano "hazardowej", zamieszani mogą być czołowi politycy Platformy Obywatelskiej. Doprowadziło to do zmian w rządzie i klubie PO.

"Rz": Czołowi politycy PO zamieszani w aferę

"Rzeczpospolita" ujawnia kulisy afery, o której Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało prezydenta, premiera, władze Sejmu i Senatu. W piśmie do nich ostrzegło, że budżet państwa mógł stracić 469 mln zł na zmianach w tzw. ustawie hazardowej.

Zbigniew Chlebowski/fot. P. Piwowarski
Zbigniew Chlebowski/fot. P. Piwowarski /Agencja SE/East News

Jak ustalili dziennikarze "Rz" w aferę są zamieszani czołowi politycy Platformy Obywatelskiej - szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski i minister sportu Mirosław Drzewiecki, którzy mieli lobbować na rzecz firm hazardowych. Dodatkowo, gdy CBA poinformowało o aferze premiera Donalda Tuska, nastąpił przeciek.

Czy to koniec politycznej kariery Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego?



Czy to koniec politycznej kariery Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany

Zobacz wyniki

Biuro wpadło na trop afery hazardowej przy okazji innej sprawy. Okazało się wówczas, że dwóch biznesmenów z Dolnego Śląska: Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek próbują załatwić korzystne dla swoich firm zapisy nowelizacji ustawy hazardowej. Operację "Black Jack" rozpoczęto 23 marca 2009 roku - przedsiębiorcom założono podsłuchy. Dzięki nim okazało się, że mężczyźni byli w stałym kontakcie z Chlebowskim i Drzewieckim. Odbyli z nimi kilkanaście spotkań.

Zobacz zapis podsłuchanej rozmowy Zbigniewa Chlebowskiego z Ryszardem Sobiesiakiem na stronach internetowych "Rzeczpospolitej"

"Chlebowski kieruje w Sejmie Komisją Finansów Publicznych, do której trafiłaby ustawa hazardowa. A kierowane przez Drzewieckiego Ministerstwo Sportu odpowiada za przygotowania do Euro 2012 - a na ten cel miały być przeznaczone pieniądze z dodatkowej daniny (zwanej dopłatą) nałożonej na firmy hazardowe. Wpływy do budżetu miały wynieść 469 mln zł." - wylicza "Rz".

Kontaktując się z politykami biznesmeni próbowali wpłynąć na nich, by z ustawy usunięto zapis o dopłatach. "Rz" udało się dotrzeć do zapisów rozmów, z których wynika, że Chlebowski starał się to załatwić. "Na 90 procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo" - mówił. "Biegam z tym sam, blokuję sprawę tych dopłat od roku. To wyłącznie moja zasługa" - zapewniał innym razem.

Drzewiecki natomiast napisał w maju 2009 roku do wiceministra finansów odpowiedzialnego za ustawę. W liście zapewniał, że w związku ze zmianą planów inwestycji przed Euro 2012, pieniądze z dopłat nie będą potrzebne. Resort wykreślił więc dopłaty z projektu nowelizacji.

W sierpniu CBA poinformowało o aferze premiera. Dwa tygodnie później biznesmeni już wiedzieli, że interesuje się nimi CBA i zerwali kontakty. We wrześniu o przecieku CBA powiadomiło prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

W rozmowie z "Rz" Chlebowski przyznał, że zna obu biznesmenów, jednak nie lobbował na ich korzyść.

Mówił też, że - według niego - ustawa hazardowa jest "naprawdę złą ustawą". "W pierwszej części zakłada, że pozwolenia na salony i kasyna, które dziś wydaje minister finansów, zostaną przekazane wójtom, burmistrzom i prezydentom. I ja przeciw temu zdecydowanie protestowałem, bo to jest absolutny skandal, który groził korupcją w całym kraju" - powiedział gazecie.

"Po drugie - ta ustawa zakłada ulgi dla tzw. wideoloterii. Powoduje, że w każdym punkcie, gdzie dziś wysyła się totolotka, będzie można prowadzić gry hazardowe. Gry hazardowe będą mogli prowadzić praktycznie wszyscy, a nie jak dzisiaj tylko kasyna oraz salony gier" - mówił.

Chlebowski zapewnił, że nie uczestniczył w pracach końcowych nad ustawą, nigdy też nie rozmawiał na ten temat z wicepremierem Grzegorzem Schetyną, ani z ministrem Drzewieckim.

Czytaj też:

Czuma: Drzewiecki i Chlebowski absolutnie niewinni

Pitera: Nie korupcja, lecz lobbing

Prezydent zorganizuje spotkanie ws. afery

Nowelizacja ustawy o grach porównywana z aferą Rywina

Posłowie o wniosku CBA: Wielka afera czy zasłona dymna?

Źródło informacji: INTERIA.PL

Dodatki

Prawo dopuszcza lobbing

  • Zasady działalności lobbingowej określa ustawa z 7 lipca 2005 r. Zgodnie z nią, za lobbing uważane jest każde działanie prowadzone metodami dozwolonymi przez prawo, mające na celu wywarcie wpływu na organy władzy. Taką rolę pełnią np. organizacje pracodawców, które lobbing mają zapisany w swoich statutach. »


Informacje dodatkowe