Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Armia zawodowa

Polska armia przechodzi proces uzawodowienia, a w koszarach nie ma już żołnierzy z poboru. Do wojska zgłaszają się jedynie ochotnicy.

  • Galerie
  • Komentarze
  • Aktualności

Polacy szukają schronienia w... armii

Dwadzieścia tysięcy ochotników, miejsc znacznie mniej, bo tylko 3 tysiące... Polska armia może nieoczekiwanie przebierać w kandydatach.

Polacy szukają schronienia w... armii
RMF

Od sierpnia wojsko ma być w pełni zawodowe, koszary opuścili niedawno ostatni przymusowo wcieleni do armii.

Obecnemu zainteresowaniu zawodową służbą dziwi się nawet resort obrony, bowiem jeszcze kilka miesięcy temu obawiano się, że w polskim wojsku nie będzie miał kto służyć.

Jak się okazuje popytowi na żołnierski mundur winny jest? kryzys. W niepewnych czasach wiele osób zaczęło traktować armię jako solidnego pracodawcę i to teraz wojsko będzie wybierać najlepszych. - Mamy w tej chwili nadmiar chętnych - przyznaje minister obrony Bogdan Klich.

Docelowo stutysięczna armia ma już 97 tysięcy żołnierzy - to ci, którzy z wojskiem byli już związani. Dla przychodzących z zewnątrz pozostaje trzy tysiące miejsc.

Zainteresowaniu wojskową posadą trudno się dziwić. Najmniej zarabiający szeregowi będą w zawodowej armii otrzymywać miesięcznie 2,5 tysiąca złotych brutto.

Posłuchaj relacji reportera RMF FM Krzysztofa Zasady: Audio

Źródło informacji: RMF

więcej o:
wojsko,
armia,
Bogdan Klich

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 74%
  • nie 26%
Ocen: 17
Zamknij

Dodatki

 


Informacje dodatkowe