Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Portret polskiego ateisty

W co wierzą ateiści? Czy stosunek do religii to ważna część ich tożsamości? Czy czują się dyskryminowani?Jacy są polscy ateiści A.D 2009? INTERIA.PL prezentuje wyniki jedynych w Polsce badań dotyczących ateistów.

Nasi ateiści świadczą o nas

Autor informacji: Roman Graczyk

Wygląda na to, że polscy ateiści mają, jako grupa, jedną wspólną cechę z polskimi katolikami: przeważają wśród nich tacy, którym "się nie chce", czyli inaczej mówiąc: ateiści-lenie, na podobieństwo katolików-leni. Taki w każdym razie wniosek można wysnuć z raportu opracowanego przez krakowskiego socjologa, Radosława Tyrałę.

Nasi ateiści świadczą o nas
AFP

Powszechnie wiadomo, i to nie od dziś, że polscy wyznawcy religii rzymsko-katolickiej w znacznej części czerpią swą religijną motywację z tradycji, z przyzwyczajenia, a nawet z presji otoczenia. Z tych trzech źródeł motywacji jedynie tradycja ma jako tako szlachetną postać. Pozostałe dwa źródła świadczą raczej o braku charakteru niż o pobożności - co czasem przybiera wręcz postać konformizmu.

Dopóki tradycja miała się u nas dobrze, jakoś trwała tzw. ludowa pobożność, mająca swoje wady, ale też z pewnością i niejakie zalety. Teraz, wraz z postępującym wyjałowieniem tradycji, polska pobożność traci swoją najważniejszą podstawę. Trzeba ją szybko czymś zastąpić i to jest największe wyzwanie stojące obecnie przed naszym Kościołem.

Tą nową podstawą może być tylko wiara - ugruntowana zarówno intelektualnie, jak i duchowo. Model takiej nowoczesnej pobożności istnieje od dawna: to duszpasterstwa akademickie i szkół średnich (w Krakowie np. dominikańskie "Beczka" i "Przystań"). Chodzi teraz o to, jak ten model rozpowszechnić.

To oczywiście jest bardzo trudne, tym trudniejsze w obecnych warunkach cywilizacyjnych, w których dominująca kultura masowa, szalenie płytka, zachęca ludzi skutecznie do życia bez ryzyka, bez zobowiązań i bez wyższych celów. Póki co dominuje więc model katolicyzmu "z przyzwyczajenia", zamiast pożądanego katolicyzmu z wyboru. A tylko ten drugi mógłby się skutecznie przeciwstawić wzorcom kultury masowej.

Jaki to ma związek z ateistami? Ano taki, że mniejszości wyznaniowe (w Polsce: nie-katolicy) i światopoglądowe, chcąc nie chcąc, w jakiejś mierze upodobniają się do siły dominującej. Żarliwy katolicyzm prawdopodobnie wygenerowałby żarliwy ateizm, katolicyzm letni generuje letni ateizm.

Badania Radosława Tyrały pokazują, że tylko 27 proc. naszych ateistów odczuwa dumę z dokonanego wyboru światopoglądowego, a aż 68 proc. spośród nich nie odczuwa z tego tytułu "żadnych uczuć". Te liczby korelują z innymi, które z kolei pokazują motywy wyboru światopoglądu ateistycznego.

Co drugi polski ateista stał się ateistą z powodu negatywnej oceny działalności Kościoła, zaś tylko co czwarty (dokładnie 24 proc.) z powodu nieutożsamiania się z religijnym systemem wartości. Można chyba bez większego ryzyka błędu powiedzieć, że grupa tych, którzy są dumni ze swojego ateizmu, jest mniej więcej tożsama z grupą tych, którzy świadomie odrzucają wiarę i moralność katolicką.

To znaczy, że trzy czwarte polskich ateistów jest nimi z powodów niezasadniczych. Są ateistami, ale niemal równie dobrze, w innych nieco warunkach, mogliby nimi nie być.

W polityce jakość opozycji w pewnej mierze świadczy o jakości władzy. W kwestiach wiary i niewiary - podobnie. Zatem: letniość polskich ateistów, powinna być zmartwieniem dla świadomych katolików.

Roman Graczyk

ródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Ateiści

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 31%
  • nie 69%
Ocen: 49
Zamknij

Dodatki

Ankieta

Jak określiłbyś swój światopogląd?





Jak określiłbyś swój światopogląd?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Ateistyczny

 
37%

Religijny

 
40%

Obojętny

 
16%

Sam nie wiem...

 
7%Głosów: 8433

Zagłosuj w innych ankietach »

 


Informacje dodatkowe