Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Gen. Jaruzelski - zdrajca czy bohater?

Przed sądem w Warszawie toczy się proces sprawców stanu wojennego z 1981 roku. Jednym z oskarżonych jest generał Wojciech Jaruzelski. Obecnie jest on jednak wyłączony z procesu ze względu na zły stan zdrowia.

Kiszczak skazany za wprowadzenie stanu wojennego

Stan wojenny w Polsce nielegalnie wprowadziła grupa przestępcza pod kierunkiem Wojciecha Jaruzelskiego - uznał Sąd Okręgowy w Warszawie i skazał na karę w zawieszeniu b. szefa MSW Czesława Kiszczaka. Uniewinniono b. I sekretarza KC PZPR Stanisława Kanię.

Stanisław Kania i Czesław Kiszczak / fot. M. Dyjuk
Stanisław Kania i Czesław Kiszczak / fot. M. Dyjuk /REPORTER

Więcej na ten temat

  • Sąd ukarał Adama Słomkę 14 dniami pozbawienia wolności. Wcześniej lider KPN skutecznie przeszkodził w ogłoszeniu wyroku w sprawie autorów stanu wojennego. W efekcie sąd był zmuszony przełożyć je o 1,5 godziny i przenieść do innej sali. Zdecydował także, że odbędzie się ono bez publiczności, jedynie w obecności stron i mediów. więcej »

Według sądu generałowie Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze zbrojnym, który przygotował i doprowadził do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. Sąd uznał, że wybrali taką formę, aby z zaskoczenia rozwiązać sytuację wynikłą w PRL po zalegalizowaniu NSZZ "Solidarność".

Sprawy gen. Jaruzelskiego i gen. Siwickiego zostały wyłączone z tego procesu i pozostają zawieszone. Powodem jest zły stan zdrowia obu. Gen. Tuczapski w 2009 r. zmarł.

Jaruzelski powiedział PAP, że nie będzie wypowiadał się ws. wyroku.

Zbrojny związek przestępczy

Jak mówiła w ustnym uzasadnieniu orzeczenia sędzia Ewa Jethon, jakkolwiek dotąd w praktyce spotykano się z grupami przestępczymi o charakterze mafijnym, popełniającymi pospolite przestępstwa kryminalne, to Kodeks karny przewiduje sankcje dla każdego nielegalnego związku przestępczego - "niezależnie od tego, czy się jest zwykłym obywatelem, czy wysokim funkcjonariuszem państwa" - dodała sędzia.

Więcej na ten temat

  • "Tyle lat po tym wydarzeniu potrzebny był wyrok salomonowy; to próba dania satysfakcji tym, którzy ucierpieli; winnych osądzi historia" - w ten sposób wyrok w procesie autorów stanu wojennego ocenił poseł PSL Stanisław Żelichowski. więcej »

W ocenie sądu są podstawy, aby przyjąć, że generałowie Wojciech Jaruzelski - (premier i I sekretarz KC PZPR), Czesław Kiszczak (najpierw szef Wojskowej Służby Wewnętrznej, a potem minister spraw wewnętrznych kontrolujący zbrojne formacje takie jak MO czy ZOMO), Florian Siwicki (jako wiceszef MON i szef Sztabu Generalnego LWP) oraz Tadeusz Tuczapski (wiceszef MON i sekretarz Komitetu Obrony Kraju) tworzyli taki zbrojny związek przestępczy. Doprowadził on do uchwalenia przez Radę Państwa PRL przygotowanych wcześniej dekretów o stanie wojennym - co też było nielegalne, o czym generałowie wiedzieli.

Kania uniewinniony

Sąd podkreślił, że grupa ta miała swoją strukturę, a przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego trwały od marca 1981 r.

Według sądu generał Jaruzelski był przywódcą tej grupy. Sąd wyłączył z tego grona Stanisława Kanię - poprzednika Jaruzelskiego na funkcji I sekretarza KC PZPR. - Nie działał on z zamiarem nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego; opowiadał się za politycznym rozwiązaniem sytuacji w kraju, nie akceptował rozwiązań siłowych - uznał sąd i uniewinnił go.

Sąd: Nie było zagrożenia interwencją z zewnątrz

Sąd stwierdził w uzasadnieniu, że wprowadzenie stanu wojennego było efektem realizacji z góry powziętego planu, nie zaś próbą zapobieżenia interwencji z zewnątrz - o czym mówił wielokrotnie generał Jaruzelski. Również Stanisław Kania twierdzi, i powtórzył to po wyroku, że groźba interwencji była realna do końca.

- Nie ulega wątpliwości, że w momencie wprowadzenia stanu wojennego nie było bezpośredniego zagrożenia zbrojną interwencją ze strony wojsk Układu Warszawskiego, którego państwa oczekiwały rozwiązania sytuacji w Polsce poprzez polskie władze - stwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku wobec autorów stanu wojennego.

Prokurator IPN Piotr Piątek, który oskarżał Kanię i pozostałych podsądnych, zapowiedział, że będzie składał apelację od wyroku uniewinniającego b. szefa MSW.

Kiszczak skazany

Zobacz również

  • Stan wojenny jest dość powszechnie uważany za moment, w którym społeczeństwo polskie bezpowrotnie straciło wolę aktywności. Jednak sądzić, że 13 grudnia 1981 roku odpowiada także za dzisiejszą apatię, to zbytnie uproszczenie. Minęło 30 lat i nadszedł wreszcie czas, żeby przestać za wszystko winić PRL - ocenia w rozmowie z INTERIA.PL prof. Antoni Dudek, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej. więcej »

86-letni dziś generał Czesław Kiszczak w 1981 r. był szefem Wojskowej Służby Wewnętrznej, potem został ministrem spraw wewnętrznych. Sąd uznał go za winnego zbrodni komunistycznej, jakim był jego udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym, który doprowadził do uchwalenia przez Radę Państwa PRL dekretów o stanie wojennym.

Kiszczak został skazany na karę 4 lat więzienia za udział w związku zbrojnym. Jako okoliczność łagodzącą sąd wskazał podeszły wiek generała i stan jego zdrowia. Na mocy przysługującego mu prawa do amnestii wyrok zmniejszono o połowę, a kara 2 lat więzienia została zawieszona na okres próby 5 lat.

Obrońca skazanego Kiszczaka mec. Grzegorz Majewski w rozmowie z PAP zapowiedział, że wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku - co zwykle jest zapowiedzią apelacji. - Zapoznamy się z treścią i podejmiemy z generałem Kiszczakiem decyzję, ale nie wyobrażam sobie, by tę sprawę pozostawić tak, bez dalszego ciągu - dodał. W sądzie nie było w czwartek Kiszczaka, a mec. Majewskiego zastępował inny adwokat.

Dekrety i uchwała Rady Państwa ws. stanu wojennego - nielegalne

Z powodu przedawnienia karalności sąd umorzył oskarżenie Eugenii Kempary - członkini Rady Państwa PRL, oskarżonej o przekroczenie uprawnień przez przyjęcie dekretów. Taki sam wyrok zapadł w zeszłym roku wobec wyłączonego z tego procesu innego członka rady - Emila Kołodzieja.

Sąd potwierdził - co wynika już z zeszłorocznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego - że dekrety i uchwała o wprowadzeniu stanu wojennego podjęta przez Radę Państwa 12 grudnia 1981 r. były nielegalne.

- Kwestię niekonstytucyjności dwóch spośród dekretów Rady Państwa z 12 grudnia 1981 r. przesądził już w swym wyroku Trybunał Konstytucyjny (...) w ocenie sądu nielegalne było także podjęcie przez Radę Państwa uchwały w sprawie wprowadzenia stanu wojennego, wynika to z podstawy prawnej tej uchwały, którą były przepisy wydanego nielegalnie dekretu - mówiła sędzia Ewa Jethon.

Incydent przed ogłoszeniem wyroku

Ogłoszenie wyroku opóźniło się o półtorej godziny z powodu demonstracji lidera KPN - Obóz Patriotyczny Adama Słomki i innych osób. Słomka wtargnął najpierw za stół sędziowski, został wyprowadzony z sali przez policję, po czym na salę powrócił - już do części dla publiczności. Tam dalej wyrażał głośno swe poglądy, domagając się m.in. ukarania "zbrodniarzy sądowych". Inni zgromadzeni również wykrzykiwali "hańba" i "sąd pod sąd", co uniemożliwiło ogłoszenie orzeczenia i doprowadziło do zmiany sali.

W innej sali sądu, do której wpuszczono tylko strony procesu i przedstawicieli mediów, sędzia Jethon ogłosiła, że za swe zachowanie Słomka został ukarany karą porządkową 14 dni więzienia. Taka decyzja - z mocy Prawa o ustroju sądów - jest natychmiast wykonalna i policja powinna zatrzymać ukaranego. Ma on jeszcze prawo złożyć zażalenie do prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie.

Nie chodzi o to, by wsadzać ich do więzienia

W grudniu 2011 r. prok. IPN Piotr Piątek zażądał dla Kani i Kiszczaka kar po dwa lata więzienia w zawieszeniu. Mówił wtedy, że chodzi o stwierdzenie ich winy, a nie o to, by "te starsze osoby wsadzać do więzienia". Przyznał, że gdyby w procesie pozostał gen. Jaruzelski, to jego końcowy wniosek wobec niego byłby inny niż wobec Kiszczaka i Kani.

Podkreślał, że postępowanie podsądnych było niekonstytucyjne, a dekrety o stanie wojennym Rada Państwa wydała bez podstawy prawnej. Dlatego - zdaniem IPN - od godz. 22.30 w nocy z 12 na 13 grudnia dochodziło do bezprawnego pozbawiania wolności działaczy NSZZ "Solidarność" (internowano ponad 9 tys. osób). Według IPN dochodziło też do bezprawnego skazywania za czyny, które nie mogły być wtedy przestępstwami - bo Dziennik Ustaw z dekretami ukazał się dopiero 17 grudnia.

Forum: Kiszczak skazany. Co myślicie o wyroku?

30. rocznica wprowadzenia stanu wojennego - raport specjalny

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
proces autorów stanu wojennego,
stan wojenny,
wyrok,
Czesław Kiszczak,
Stanisław Kania,
Wojciech Jaruzelski,
Polska Rzeczpospolita Ludowa,
historia

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 60%
  • nie 40%
Ocen: 731
Zamknij

Dodatki

Ankieta

Jak oceniasz postępowanie gen. Jaruzelskiego w 1981 r.?




Jak oceniasz postępowanie gen. Jaruzelskiego w 1981 r.?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Potępiam

 
%

Pochwalam

 
%

Nie mam zdania na ten temat

 
%Głosów: 27144

Zagłosuj w innych ankietach »

 


Informacje dodatkowe