Dług honorowy Aiaat
Okazuje się, że obawy o kondycje dziewczynek były na wyrost. Wielogodzinny lot CASĄ rzeczywiście do wygodnych nie należy, zwłaszcza, gdy nad Irakiem dopadła nas potężna burza piaskowa, która rzucała samolotem jak zabawką. I choć jeden rosły wojskowy musiał się posiłkować tlenem, a drugi zakończył lot mało efektowną torsją, dziewczynki zniosły podróż znakomicie. Także lot śmigłowcem z Al-Kut do Diwaniji. Bo choć Aiaat pochodzi z tego pierwszego miasta, nie było mowy o odstawieniu jej i ojca po wylądowaniu CASY.
- Wypuszczę ich dopiero, gdy Aiaat zbada wojskowy lekarz, który potwierdzi, że dziewczynka wróciła do Iraku w dobrej kondycji - wyjaśnia Górlicka. - Wojsko, ale i fundacji Jurka Owsiaka, nie mogą sobie pozwolić na bzdurne zarzuty, jak w przypadku Janat.
Paszporty, wizy, ubezpieczenie i zgodę szefa MON na przelot obywateli irackich polskim samolotem wojskowym załatwiał CIMIC, ale koszty leczenia Aiaat w Polsce pokryła właśnie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Aiaat zresztą swój dług honorowy wobec fundacji Owsiaka spłaciła wiele miesięcy temu - podczas ostatniego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dziewczynka kwestowała w bazie "Echo" w Diwaniji. Bez trudu zdobywała datki od amerykańskich i polskich żołnierzy, na jej widok miękli nawet arabscy handlarze z pobliskiego hadżi, którzy na co dzień hojnością raczej nie mogą się popisać. W ciągu dwóch dni mała Irakijka zebrała ponad dwa tysiące dolarów, które zasiliły konto WOŚP.
Pierwszy język Hudei
Swojego darczyńcę miała też Huda - w jej przypadku były to: Fundacja Bezpieczeństwo dla Pacjentów oraz Archidiecezja Duszpasterska dla Niesłyszących z Łodzi. Choć z początkowej diagnozy wynikało, że wystarczy prosty zabieg, skończyło się na poważnej operacji w renomowanej klinice profesora Skarżyńskiego w podwarszawskich Kajetanach.
To tam właśnie, w marcu tego roku, Hudei wszczepiono implant, dzięki któremu dziewczynka po raz pierwszy usłyszała niewyraźne dźwięki. Wśród nich były słowa wypowiadane przez personel medyczny - rzecz jasna po polsku. Między marcem a wrześniem zewnętrzna część aparatu była regulowana, ale bez udziału dziecka - urządzenie trafiało do Kajetan przy okazji lotów wojskowych transportowców. Gdy kilka dni temu dokonywano ostatecznego ustawienia aparatu, Huda już bez zakłóceń rejestrowała ludzką mowę. I tym razem był to język polski.
- Można więc przyjąć, że polski to jej pierwszy język... - uśmiecha się smutno Górlicka. - Ciekawe, czy kiedykolwiek jeszcze go usłyszy?
Cóż, Irak, jeszcze w czasach Saddam Husajna, jak na arabskie standardy bardzo laicki, dziś wyraźnie ulega wpływom religijnych przywódców. A ci najchętniej zamknęliby kobiety w domu. Jeśli taki los spotka Hudę, jedyny kontakt z polskim dziewczynka będzie miała dzięki ojcu, który, towarzysząc jej podczas pierwszej wizyty w Polsce, nauczył się kilkunastu najprostszych słów...
Marcin Ogdowski, korespondencja z Iraku









~Europejczyk
- polskie dzieci umierają z braku lekarstw (nędza rodziców), ale będą pokazywać, jacy to są "wspa...
~andrzejto
takich przypadków??
Ile kasy UE wydaje na pomoc dla III-go Świata??
Poza tym o jakich to dziecia...
~realista
...teraz zażądajmy od Iraku naszych 800mln dolarów za budowę tego kraju, najwyższy czas
~daros
pieniadze z obecnosci naszych w iraku wystarczylyby na implanty dla wszystkich polskich dzieci a ...
~Koks
Dzieci z wrodzonymi wadami w Polsce mają to nieszczęście że urodziły sie w Polsce i ich rodzice m...
~adiii
zagrywka polityczna. Nieważne jest życie innego człowieka, ważne jest jak cie opiszą. A w Iraku ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »