
Przez 63 dni powstańcy prowadzili z wojskami niemieckimi heroiczną i osamotnioną walkę, której celem była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej. Ogromne straty poniesione przez stronę polską w wyniku powstania powodują, iż decyzja o jego rozpoczęciu do dziś wywołuje kontrowersje.
Sukcesy Armii Czerwonej na froncie wschodnim w 1943 roku i jej zbliżanie się do granic II Rzeczypospolitej spowodowały zasadnicze zmiany dla sprawy polskiej. Sytuację komplikowało zerwanie przez Moskwę w kwietniu 1943 roku stosunków dyplomatycznych z rządem polskim w Londynie, po ujawnieniu zbrodni katyńskiej.
W tym okresie doszło także do zasadniczych zmian w Polskim Państwie Podziemnym i władzach emigracyjnych, wywołanych aresztowaniem w Warszawie dowódcy AK gen. Stefana Roweckiego "Grota" (30 czerwca 1943 r.) oraz śmiercią Naczelnego Wodza i premiera gen. Władysława Sikorskiego (4 lipca 1943).
Następca gen. Roweckiego, gen. Tadeusz Komorowski "Bór", 20 listopada 1943 roku wydał rozkaz o rozpoczęciu planu "Burza". Stwierdzał on m.in.: "Wobec wkraczającej na ziemie nasze regularnej armii rosyjskiej wystąpić w roli gospodarza. Należy dążyć do tego, aby naprzeciw wkraczającym oddziałom sowieckim wyszedł polski dowódca mający za sobą bój z Niemcami i wskutek tego najlepsze prawo gospodarza. Miejscowy dowódca polski winien się zgłosić wraz z mającym się ujawnić przedstawicielem cywilnej władzy administracyjnej u dowódcy oddziałów sowieckich i stosować się do jego życzeń".
Z militarnego punktu widzenia "Burza" była próbą współpracy polsko-sowieckiej w walce z Niemcami, natomiast w wymiarze politycznym jej celem było skłonienie Sowietów do uznania polskich praw do ziem II Rzeczypospolitej, na które wkraczała Armia Czerwona.
Doświadczenia z walk na Wileńszczyźnie, a także w województwach lwowskim i tarnopolskim pokazywały, że strona sowiecka nie zamierza uznawać polskiej niezależności. Nawet wspólna walka z wojskami niemieckimi nie przeszkadzała później Sowietom w aresztowaniach przedstawicieli cywilnych władz państwa polskiego oraz dowódców AK i ich żołnierzy lub wcielaniu ich do armii Berlinga.
Pierwotny plan "Burzy" nie przewidywał walk w stolicy. Jednak na początku lipca 1944 roku premier Stanisław Mikołajczyk, w depeszy skierowanej do Delegata Rządu, postawił następujące pytanie: "Czyście rozpatrywali kwestię powstania na wypadek rozsypki Niemców, ewentualnie częściowego powstania, gdzie by władzę przed przyjściem Sowietów objął Delegat Rządu i Komendant Armii Krajowej?". W kraju depeszę tę uznano za pewnego rodzaju pełnomocnictwo do podjęcia decyzji o wybuchu powstania w Warszawie w chwili uznanej za najwłaściwszą.
"Powstanie czyli polski romantyzm?" - zobacz wywiad INTERIA.TV z Dariuszem Gowinem, z-cą dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego:
Powstanie, czyli polski romantyzm?
O podjęciu walk w stolicy zadecydowano 21 lipca 1944 roku na spotkaniu generałów: Tadeusza Komorowskiego, Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka" i Tadeusza Pełczyńskiego "Grzegorza".
Przez kilka następnych dni trwały konsultacje wewnątrz Komendy Głównej AK, której stanowisko przedstawiono następnie Janowi S. Jankowskiemu, Delegatowi Rządu na Kraj, w celu uzyskania jego akceptacji. Odbyło się także posiedzenie Rady Jedności Narodowej, na którym opowiedziano się za opanowaniem Warszawy przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej.
25 lipca 1944 roku gen. Komorowski wysłał do Londynu depeszę skierowaną do Naczelnego Wodza, w której stwierdzał: "Jesteśmy gotowi w każdej chwili do walki o Warszawę. Przybycie do tej walki Brygady Spadochronowej będzie miało olbrzymie znaczenie polityczne i taktyczne. Przygotujcie możliwość bombardowania na nasze żądanie lotnisk pod Warszawą. Moment rozpoczęcia walki zamelduję".
Tego samego dnia Rada Ministrów wydała uchwałę, w której upełnomocniła Delegata Rządu "do powzięcia wszystkich decyzji wymaganych tempem ofensywy radzieckiej, w razie konieczności bez uprzedniego porozumienia się z Rządem". Dzień później premier Mikołajczyk polecił ministrowi spraw wewnętrznych przesłać do kraju informację o tym, iż: "Na posiedzeniu Rządu RP zgodnie zapadła uchwała upoważniająca Was do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym".
Premier Stanisław Mikołajczyk, udający się pod koniec lipca na rozmowy ze Stalinem, liczył, iż ewentualny wybuch powstania w stolicy wzmocni jego pozycję negocjacyjną wobec Sowietów.
Opinii premiera nie podzielał Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski, który uważał, iż w zaistniałej sytuacji zbrojne powstanie pozbawione jest politycznego sensu i w najlepszym przypadku zmieni jedną okupację na drugą. W depeszy do gen. Komorowskiego pisał: "W obliczu szybkich postępów okupacji sowieckiej na terytorium kraju trzeba dążyć do zaoszczędzenia substancji biologicznej narodu w obliczu podwójnej groźby eksterminacji". Mimo to gen. Sosnkowski nie podjął jednoznacznej decyzji zabraniającej rozpoczęcia powstania.
Rozkaz o rozpoczęciu walk w Warszawie wydał 31 lipca 1944 roku dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski, uzyskując akceptację Delegata Rządu Jana S. Jankowskiego. Bezpośrednim powodem podjęcia tej decyzji był meldunek informujący o tym, iż sowieckie czołgi są już na przedmieściach Pragi.
1 sierpnia do walki w Warszawie przystąpiło ok. 40-50 tys. Powstańców, zaledwie co czwarty - z bronią w ręku.












~miet
bo dużo wycierpieli od okupanta i naturalną koleją rzeczy jest walka i zemsta na wrogu!Właśnie to...
~Józef Tkaczuk
świętość to powstanie w którym Polacy oberwali po tyłku? Taka sama świętość jak poprzednie zrywy...
~Józef Tkaczuk
Powstanie miało trwać kilka dni a trwało ponad dwa miesiące... Autostradami też mieliśmy juz dawn...
~Europejczyk
swoją KLęSKą i TRAGEDIą...!?
~nn
calkiem przypadkiem listy imienne SS-manów z brygady Dirlewangera, którzy dokonywali zbrodni w cz...
~antyhistoryk
oszolomow najwieksza zbrodnia na ludzkosci bylo wymordowanie w Katyniu ponad 20 tysiecy polskich...
~1944
Zadaj też pytanie, czy POWSTANIE w GETTCIE WARSZAWSKIM było też błędem.
Czy w ogóle odważycie si...
~maniek
ręce podać
~wajdi
nikt nie pamięta powstań Śląskich i Wielkopolskiego które dały Polsce zwycięstwa i zyski a dzisia...
~PIT
~czyta..
straty Niemców wyniosły w czasie powstania 1700... czy 10.000 osób. Rozbieżności są duże... gdzie...
~cbdo
to dowód na:
- brak wiedzy wojskowej u dowódców
- ślepotę polityczną przywódców
- brak realizmu i...
~Maciej
zaatakowali sily niemieckie ktore w polsce pokojowo chcialy wprowadzic demokracje i porzadek, jak...
~cmoknij mnie w d...
łopaty tępaku a nie pierdoły pisać ...jak nie swinska grypa to takie pacany sie znajdą :/
~dffggg
Czytam komentarze i zgroza. Skąd my pokolenia, które nie zaznały wojny mogą się madrzyć i oceniać...
~Zagończyk
Czy zbieżność dat: aresztowania gen. Stefana Roweckiego "Grota" (30 czerwca 1943 r.) oraz śmierci...
~pogrzebacz
wygrzebie co podważy wiarygodność Akowskiej generalicji i gońców typu Jeziorański.
~Henryk JG
dawać dowódca ordery najlepiej byłoby rozliczyć ich za zniszczenie Warszawy i śmierć setek dzieci .
~Pasek
prawdziwego wodza a nie ziemiopłoda.
~Mateusz B
Powstanie było błędem największym jaki mógł się zdarzyć ,ale nie dlatego że zginęło tak wiele osó...
~Soso
~powstań z kolan!
należało pomnożyć w każdym polskim mieście. Wtedy mielibyśmy nie 200 tys, a 2 mln poległych antys...
~Beowulf
Ja, będąc powstańcem, nie wysłałbym swojego 13-letniego dziecka do udziału w działaniach zbrojnyc...
~kiddler
tylu warszawiaków zginęło,walczyl przecież za polskę,czy tak trudno to zrozumieć?
~kiddler
tylu warszawiaków zginęło! ich bochaterski zryw tak trudno oceniać z dziejszych czasów.
~dad
Wiecie co to patriotyzm? zappytajcie amerykanina.
Wszystko wina nauczycieli! Wpajali znam PATRIO...
~MARAZM
OPLUWAJĄC SWOJĄ HISTORIE OPLUWACIE SIEBIE
~PULKOWNIK
SZKODA LUDZI CO ZGNELI , WIADMO BYLO ZE POWSTANIE NIE MIALO SENSU PRZECIWKO DOBZE UZB...
~xyz
strategiczny jak i polityczny.85% że gdyby nie owo powstanie bylibyśmy Republiką Radziecka i to ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »