Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Twoja przeglądarka nie obsługuje Flasha, aby móc w pełni korzystać z serwisu zainstaluj FlashPlayera. Ponadto musisz mieć włączoną obsługę Javascript.

Wybory prezydenckie 2010


Wybory 2010 to raport zawierający wszelkie informacje dotyczące tegorocznych wyborów prezydenckich. Znajdziesz tu najnowsze sondaże, wyniki pierwszej i drugiej tury wyborów prezydenckich. Najświeższe informacje i opisy kandydatów na prezydenta (Bronisław Komorowski, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Napieralski, Waldemar Pawlak, Andrzej Olechowski, Marek Jurek, Andrzej Lepper, Bogusław Ziętek, Janusz Korwin-Mikke, Kornel Morawiecki).

Bronisław Komorowski objął urząd prezydenta

Bronisław Komorowski złożył w piątek przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i formalnie objął urząd prezydenta. Po zaprzysiężeniu wraz z najbliższą rodziną wziął udział w mszy świętej w Archikatedrze św. Jana. Następnie w Zamku Królewskim odebrał insygnia Orderów: Orła Białego i Odrodzenia Polski.

Komorowski zadeklarował w orędziu przed Zgromadzeniem Narodowym chęć współpracy z rządem i parlamentem, także z partiami opozycyjnymi. Dziękując swoim wyborcom za głosy, podkreślił, że będzie chciał też zabiegać o "zrozumienie i uznanie" tych, którzy poparli w wyborach prezydenckich jego kontrkandydata, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Uczczenie ofiar katastrofy

Zapewnił, że we wszystkich przedsięwzięciach ważnych dla rozwoju edukacji, gospodarki, służby zdrowia, nauki i kultury parlament i rząd będą miały w nim sprzymierzeńca. Komorowski zapowiedział, że będzie wspierał rząd podczas prezydencji Polski w UE. Powtórzył, że w pierwszej kolejności odwiedzi Brukselę, Paryż i Berlin. Powiedział też, że będzie sprzyjał pojednaniu polsko-rosyjskiemu.

Uroczystość zaprzysiężenia przed Zgromadzeniem Narodowym rozpoczęła się od uczczenia minutą ciszy pamięci 96 ofiar katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem, w której zginęła m.in. para prezydencka Lech i Maria Kaczyńscy.

Kaczyński nieobecny

Do Sejmu na złożenie przysięgi przez Komorowskiego nie przybył Jarosław Kaczyński. Prezes PiS pojawił się w Sejmie po południu, ale nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Politycy różnie ocenili tę nieobecność, nie zabrakło słów krytyki, ale niektórzy starali się tłumaczyć ten fakt sytuacją osobistą prezesa PiS.

Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski powiedział, że jest mu przykro z powodu nieobecności Jarosława Kaczyńskiego. - Dobrym obyczajem jest bycie. Miałem nadzieję, że będzie - zaznaczył. Waldy Dzikowski (PO) powiedział, że "polityk z klasą powinien przyjmować i porażki, i zwycięstwa", a prezes PiS - według niego - powinien przyjść na uroczystość. Wtórował mu Sławomir Nowak (PO), który ocenił, że nieobecność prezesa PiS "pokazuje, jak fałszywa była ich kampania wyborcza, kiedy mówili o zakończeniu wojny polsko-polskiej".

Natomiast zdaniem szefa klubu PO Tomasza Tomczykiewicza nieobecność Kaczyńskiego była "absolutnie usprawiedliwiona" z powodu wspomnień o zmarłym bracie Lechu Kaczyńskim.

Ankieta

Czy popierasz decyzję Jarosława Kaczyńskiego o nieuczestniczeniu w uroczystości zaprzysiężenia Bronisława Komorowskiego?

Czy popierasz decyzję Jarosława Kaczyńskiego o nieuczestniczeniu w uroczystości zaprzysiężenia Bronisława Komorowskiego?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
26%

Nie

 
74%Głosów: 14338

Zagłosuj w innych ankietach »

W ocenie Aleksandra Kwaśniewskiego, nieobecność Kaczyńskiego "to jest dowód, że prezes PiS nie szanuje reguł, nie szanuje zasad. To jest niezwykle zły sygnał". Lech Wałęsa powiedział, że trudno mu oceniać zachowanie Kaczyńskiego, bo nie zna przyczyn. - Gdyby to jednak była decyzja polityczna, to powiedziałbym: nieładnie - stwierdził. Były premier Tadeusz Mazowiecki przyznał zaś, że jemu osobiście nieobecność prezesa PiS nie przeszkadzała.

Lista obecności

W ceremonii zaprzysiężenia w gmachu Sejmu uczestniczyli m.in. Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski oraz Tadeusz Mazowiecki. Do Sejmu przybyli też akredytowani w Polsce dyplomaci, przedstawiciele Kościoła katolickiego oraz innych Kościołów i wspólnot religijnych, przedstawiciele urzędów konstytucyjnych i byli marszałkowie Sejmu i Senatu, m.in. Wiesław Chrzanowski. Podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego nie był gen. Wojciecha Jaruzelskiego, choć otrzymał zaproszenia; Jaruzelski uczestniczył natomiast w uroczystości w Zamku Królewskim, gdzie Komorowski otrzymał insygnia Orderów: Orła Białego i Odrodzenia Polski.

Bronisławowi Komorowskiemu towarzyszyła najbliższa rodzina. Przysięgę złożył z małżonką Anną u boku.

"Tak mi dopomóż Bóg"

- Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem - te słowa Komorowski powtórzył za marszałkiem Sejmu Grzegorzem Schetyną. Przysięgę zakończył słowami: - Tak mi dopomóż Bóg.

W czasie, gdy Komorowski składał przysięgę parlamentarzyści stali; potem nagrodzili go brawami, przedstawiciele PiS nie klaskali; nie klaskali też po wygłoszeniu orędzia i na zakończenie posiedzenia.

"Nie zawiodę"

Wierzymy, że będziemy z pana dumni - zwrócił się Schetyna do Komorowskiego, tuż po tym, gdy złożył on przysięgę.

W prawie półgodzinnym orędziu prezydent podziękował prawie 9 mln obywateli, którzy - jak mówił - wynieśli go do prezydenckiego urzędu. Zapewnił, że uczyni wszystko, żeby nie zawieść oczekiwań i nadziei swoich wyborców. Podkreślił, że pamięta, że na jego kontrkandydata - Jarosława Kaczyńskiego - głos oddało niemal 8 mln Polaków. Do aktywności obywatelskiej zachęcał tych, którzy w ogóle nie głosowali.

Pamięć o katastrofie

Komorowski wspomniał katastrofę pod Smoleńskiem. To nasza wspólna tragedia, wspólna żałoba, która naznaczyła nas smutkiem i dotkliwym bólem - mówił. - Obejmuję najwyższy urząd RP po wyborach, które nastąpiły w szczególnych okolicznościach, gdy Polska musiała stawić czoła wielkiej narodowej tragedii; gdy w katastrofie pod Smoleńskiem zginął prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, zginęli reprezentanci elit państwowych i wybitni przedstawiciele polskiego życia publicznego i społecznego - powiedział Komorowski.

- Pamięć o tych wydarzeniach, pamięć o tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, w katastrofie lotniczej, jest naszym i moim osobiście, jako Prezydenta Rzeczypospolitej obowiązkiem - podkreślił.

Jak zaznaczył, "demokratyczny ład instytucjonalny, który zbudowaliśmy w ciągu 20 lat zmian w Polsce sprawił, że w tym trudnym czasie potrafiliśmy zapewnić ciągłość władzy państwowej, potrafiliśmy godnie oddać hołd ofiarom katastrofy".

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
Lech Wałęsa,
para,
katastrofy,
prezes PiS,
Mazowiecki,
pamięć,
kwiaty,
przyszłość,
obietnice,
politycy,
Lech,
nieobecność,
prezydent,
Prawo i Sprawiedliwość,
wybory prezydenckie 2010,
Bronisław Komorowski

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 36%
  • nie 64%
Ocen: 183
Zamknij

Dodatki

Ankieta

Czy zaskoczyły cię wyniki wyborów prezydenckich?



Czy zaskoczyły cię wyniki wyborów prezydenckich?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
%

Nie

 
%Głosów: 54153

Zagłosuj w innych ankietach »

 


Informacje dodatkowe