Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Twoja przeglądarka nie obsługuje Flasha, aby móc w pełni korzystać z serwisu zainstaluj FlashPlayera. Ponadto musisz mieć włączoną obsługę Javascript.

Wybory prezydenckie 2010


Wybory 2010 to raport zawierający wszelkie informacje dotyczące tegorocznych wyborów prezydenckich. Znajdziesz tu najnowsze sondaże, wyniki pierwszej i drugiej tury wyborów prezydenckich. Najświeższe informacje i opisy kandydatów na prezydenta (Bronisław Komorowski, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Napieralski, Waldemar Pawlak, Andrzej Olechowski, Marek Jurek, Andrzej Lepper, Bogusław Ziętek, Janusz Korwin-Mikke, Kornel Morawiecki).

Kalisz: Cimoszewicz zerwał z SLD, ale nie z lewicą

Każdy jest wolny. Włodzimierz Cimoszewicz zawsze miał swoje autentyczne poglądy i trzeba to uszanować - mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Ryszard Kalisz.

Ryszard Kalisz w Kontrwywiadzie RMF FM
Ryszard Kalisz w Kontrwywiadzie RMF FM /RMF

Konrad Piasecki: Pomyślał pan sobie wczoraj, tak jak niektórzy koledzy: "Włodek zdradził"?

Ryszard Kalisz: - Nie, broń Panie Boże.

Poparcie Włodzimierza Cimoszewicza dla Bronisława Komorowskiego to nie zdrada?

- Jak słuchałem niektórych kolegów, którzy wypominali Cimoszewiczowi, że był premierem rządu SLD, że był marszałkiem Sejmu, że był ministrem spraw zagranicznych - to nie był dzięki nim.

Czyli dzisiaj może iść swoją drogą?

- Oczywiście, każdy jest wolny, może iść swoją drogą. Włodzimierz Cimoszewicz zawsze miał swoje autentyczne poglądy i trzeba to uszanować.

Uważa pan, że to jest ostateczne zerwanie więzi z SLD, tak jak mówi Józef Oleksy?

- Uważam, że z SLD, ale nie z lewicą.

Może być lewica poza SLD?

- Jest.

Gdzie?

- Jest, jeżeli dzisiaj spojrzymy na notowania, to ludzie, którzy deklarują się w Polsce jako ludzie lewicowi, to około 50 proc. głosuje na Komorowskiego, około 30-35 proc. na Napieralskiego, około 15 - na Kaczyńskiego. I to jest walka o ten elektorat. Natomiast uważam, że bardzo ważne jest instytucjonalne przeniesienie lewicy, dlatego trzeba w pierwszej turze głosować na kandydata lewicy, dlatego wszystkich namawiam do głosowania na Grzegorza Napieralskiego.

"Nie dziwię się Cimoszewiczowi"

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player

A co jest pańskim zdaniem prawdziwym powodem decyzji Cimoszewicza? Polityczny realizm i wiedza, wiara w to, że tak czy inaczej będzie to wybór między Komorowskim a Kaczyńskim, czy to efekt jakiejś osobistej niechęci do Napieralskiego?

- Włodzimierz Cimoszewicz mówił bardzo wyraźnie już rok temu, że może wystartować tylko wtedy, gdyby było niebezpieczeństwo zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego, ówczesnego prezydenta.

I mówił też, że poprze tego kandydata, który ma szansę pokonać Kaczyńskiego.

- Właśnie. Teraz jest Jarosław Kaczyński, że tak powiem - to samo. I wcale się nie dziwię Włodzimierzowi Cimoszewiczowi. Jest konsekwentny. Ale proszę pamiętać, że on jest cały czas człowiekiem lewicy i nikt poza lewicą nie ma prawa go wystawiać.

A myśli pan, że gdyby to pan startował, to Cimoszewicz zrobiłby to samo?

- Nie.

Nie zrobiłby? Bo nie lubi Napieralskiego?

- Nie, to nie o to chodzi.

Tylko, że pan by wygrywał z Kaczyńskim.

- Zostawmy to na boku. Chce mnie pan sprowokować do powiedzenia, jakie miałem notowania przed decyzją o wyborze kandydata. Nie powiem. Dzisiaj kandydatem lewicy jest Grzegorz Napieralski. 20 czerwca trzeba go poprzeć.

A ta deklaracja urwie Napieralskiemu parę procent, zaszkodzi mu bardzo?

- Chyba nie. Myślę, że to już jest późno. Elektorat lewicy ma swoje ugruntowane przekonanie, na kogo głosować. To przejście na Napieralskiego miało charakter bardziej nie lewicowy, a pokoleniowo-luzacki. Napieralski robi bardzo aktywną, pracowitą kampanię.

Ale jako polityczny realista, i pan i ja, obaj wiemy, że Napieralski tych wyborów nie wygra, że będzie wybór między Komorowskim a Kaczyńskim w drugiej turze.

- Ale czy ja to muszę mówić? Pan może.

Panu nie wypada.

- Napieralski mówił najpierw, że walczy o to, żeby wygrać, a teraz mówi, że walczy o to, żeby wejść do drugiej tury.

I teraz pytanie jest takie: czy lewica powinna po tej pierwszej turze usiąść do stołu z oboma kandydatami i z oboma negocjować warunki poparcia przed drugą turą?

- Wie pan, państwo jest ważne, państwo.

Pięknie powiedziane.

- Państwo jako zbiór obywateli. Ja jestem przekonany, że każdy wyborca lewicy, która jest za wolnością, za demokratycznym państwem prawnym, za prawami człowieka, wie doskonale, co zrobi w drugiej turze.

Czyli dla wyborcy lewicy wybór między Komorowskim a Kaczyńskim to nie wybór, bo wiadomo, że Komorowski jak rozumiem.

- To pan powiedział.

A pan nie zaprzeczy.

- Ja znam ludzi lewicy i wiem, jakie wartości dla lewicy są ważne. Na pewno nie populizm skrajnie- nacjonalistyczno-prawicowy.

I populizm skrajnie-nacjonalistyczno-prawicowy to jest Jarosław Kaczyński?

- A pan tego nie zauważył?

Pytam pana o zdanie.

- To jest na pewno PiS. PiS przejął elektorat LPR-u, przejął elektorat Samoobrony i stąd z partii takiej konserwatywnej narodowo, stał się nacjonalistyczno-populistyczną partią.

A uważa pan, że Komorowskiemu trzeba postawić jakieś warunki poparcia?

- Ja jeszcze raz panu powtarzam, dzisiaj my...

... ja wiem dzisiaj mamy pierwszą turę, ale ja pytam o drugą. Wybierzmy przyszłość, porozmawiajmy o przyszłości.

- Zobaczymy co będzie 20 czerwca o godzinie 20, a i tak jestem przekonany, bo znam realia, że pewnie będzie przedłużone głosowanie, to może o 22-23.

A jest taki wynik, który politycznie zabije Napieralskiego?

- Ale ja jeszcze raz chcę powiedzieć: poczekajmy na te analizy. No co pan taki nerwowy panie redaktorze? Pan zawsze taki spokojny analityk a tu pan nerwowy się zrobił. Ile mamy dni jeszcze?

Kompletnie żadnej nerwowości.

- Ile mamy jeszcze dni? Dzisiaj jest środa rano...

Czwartek, piątek, sobota, niedziela do godziny 20.

- Niech pan się uzbroi w cierpliwość, proszę kaweńkę.

Nie, nie. Kawa nie sprzyja cierpliwości, wręcz przeciwnie, pobudza.

- To co pana uspokaja?

Sen najbardziej.

- No to niech pan idzie spać i się obudzi w niedzielę wieczorem.

To musiałbym zapaść w sen zimowy.

- Ale pewnie by pana zwolnili, bo pomyśleliby, że pan robi co innego a nie śpi.

Pan słyszy tak jak ja o różnych scenariuszach powyborczych. O tym, że PSL odejdzie z koalicji a na to miejsce wejdzie SLD, albo, że jeśli wygra Kaczyński, to SLD zwiąże się z PiS-em. Któryś z nich wydaje się panu realny?

- Ja chcę powiedzieć, że mamy wyraźnie dzisiaj w Polsce ustawienie ideowe. Mamy SLD, które przekształca się z partii klasowej w partię chadecką, wyraźnie w partię chadecką...

SLD?

- Nie, przepraszam bardzo. Wie pan, jest moda na przejęzyczenia ostatnio.

Panu by się przydał taki sen, panie pośle.

- Też, bo pan mnie z łóżka dzisiaj ściągnął. Ale ja się poprawiam, przed chwilą się przejęzyczyłem. Chciałem powiedzieć PSL.

A PSL.

- PSL jest partią chadecką, w związku z tym jej blisko do konserwatywnej części Platformy i oczywiście do bardziej konserwatywnej a nie tej narodowej części PiS-u.

A SLD bliżej do liberalnej części Platformy, bo się przekształca w partię bardziej liberalną.

- No widzi pan, jaki pan inteligentny. Nie SLD, lewicy, lewicy.

I wierzy pan w koalicję lewicy z Platformą Obywatelską?

- Nie teraz.

A po następnych wyborach?

- Wszystko jest możliwe.

Zobacz, jak wygląda wirtualna polityka

Źródło informacji: RMF

więcej o:
poglądy,
Polskie Stronnictwo Ludowe,
Prawo i Sprawiedliwość,
elektorat,
Grzegorz Napieralski,
Włodzimierz Cimoszewicz,
włodzimierz,
Sojusz Lewicy Demokratycznej,
cimoszewicz,
Ryszard Kalisz,
wybory prezydenckie 2010,
Kalisz

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 23%
  • nie 77%
Ocen: 116
Zamknij

Dodatki

Ankieta

Czy zaskoczyły cię wyniki wyborów prezydenckich?



Czy zaskoczyły cię wyniki wyborów prezydenckich?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
%

Nie

 
%Głosów: 54153

Zagłosuj w innych ankietach »

 


Informacje dodatkowe