Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Wybory parlamentarne 2011

Większość protestów wyborczych rozpatrzona, wybory (na razie) ważne

Sąd Najwyższy rozpatrzył już większość ze 157 protestów wyborczych. Aż 93 pozostawiono bez dalszego biegu, 28 uznano za niezasadne, sześć - za uzasadnione. Jednak, zdaniem sędziów, żaden nie miał wpływu na wynik wyborów. Do rozpatrzenia pozostało jeszcze 29 protestów.

Najwięcej głosów w wyborach parlamentarnych zdobyła Platforma Obywatelska/fot. A. Gladecki
Najwięcej głosów w wyborach parlamentarnych zdobyła Platforma Obywatelska/fot. A. Gladecki /REPORTER

Wszystko zmierza do uznania wyborów za legalne. Sąd rozpatrzył i odrzucił te najpoważniejsze protesty, m.in. protest Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego związany z niezarejestrowaniem list wyborczych w połowie okręgów.

Zasadny, ale bez wpływu na wynik wyborów okazał się protest PJN-u, że w kilku komisjach na kartach do głosowania nie było list kandydatów tej partii.

Do rozpatrzenia pozostały protesty pojedynczych wyborców, którzy - jak twierdzą - oddali głos na konkretnego kandydata, a potem okazywało się, że nie zdobył on żadnego głosu.

- Jeden taki protest już był rozpatrywany. Zarzuty są oczywiście zasadne, natomiast bez wpływu na wynik wyborów - mówi Krzysztof Michałowski z Sądu Najwyższego.

Trudno też spodziewać się, że do unieważnienia wyniku wyborczego doprowadzi protest dotyczący przerwania wiecu i zabrania przez policję tuby nagłaśniającej podczas jednej z manifestacji. Niewykluczone więc, że ostateczną decyzję o ważności wyborów sąd wyda już w przyszłym tygodniu.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
wybory parlamentarne 2011,
Sąd Najwyższy

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 14%
  • nie 86%
Ocen: 136
Zamknij

Dodatki



Informacje dodatkowe