
Według gazety, celem takich tajnych operacji USA byłoby uderzenie w dowództwo talibskie w Beludżystanie, głównie w rejonie miasta Kweta.
Dotychczas operacje amerykańskie, prowadzone w Pakistanie mimo oficjalnych protestów Islamabadu - przede wszystkim naloty bezzałogowych samolotów Predator tzw. dronów - ograniczały się do pogranicznych pakistańskich terytoriów plemiennych i nigdy nie dotknęły bezpośrednio Beludżystanu. Prowincja ta pozostaje pod bezpośrednim zarządem centralnych władz w Islamabadzie - graniczy jednak z częścią Afganistanu, gdzie w ostatnim czasie dochodzi do najkrwawszych walk i incydentów. W Kwecie i na terenach wokół tego miasta - ocenia wywiad amerykański - mają obecnie ukrywać się liderzy talibów i Al-Kaidy, zbiegli z terenów plemiennych i obecnie organizujący stąd akcje w Afganistanie - pisze "New York Times".
Wielu z doradców Obamy - dodaje nowojorski dziennik - apeluje do prezydenta by utrzymał w mocy rozkazy wydane latem ubiegłego roku przez swego poprzednika George'a W.Busha ws.kontynuowania nalotów na rozszerzoną liczbę celów w Pakistanie, poza ziemiami plemiennymi a także - prowadzenia tajnych akcji transgranicznych przez oddziały CIA i komandosów amerykańskich.
Przedstawiciele administracji Obamy nie chcieli komentować doniesień "New York Timesa", zastrzegając iż prezydent i jego ekipa nadal zastanawiają się nad strategią walki z Talibanem.







~L
przez niebezpiecznych, kompletnie zdegenerowanych psychopatow, ludobojcow i zbrodniarzy wojennych...
~keszel
Zapomnieli wrócić i siedzą tam do dzisiaj.
~zawiedziony
Przeciez jako wplywowi syjonisci namawialismy zeby te dzialania wojskowe byly prowadzone w Iranie...
~keszel
Będzie różnił jedynie kolor skóry.
~sony
Do kompletu wysłać tam agenta Sikorskiego i znów siedzac w magazynie zrobi tam interes dla Apple...
~Kazik
Tam obowiązują inne standardy.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »