
Śledczy przyznają, że są bardzo daleko od ustalenia przyczyn tragedii.
Nie znaleziono śladów ognia ani ładunków wybuchowych - ogłosił na konferencji prasowej kierujący śledztwem Alain Bouillard.
- Wydaje się - mówił Bouillard - że Airbus A330 uderzył o powierzchnię wody kadłubem, nie zmieniając kierunku lotu, z silnym przyspieszeniem pionowym. Problemy z prędkościomierzami, tzw. rurkami Pitota, mogły być "elementem, lecz nie przyczyną" katastrofy.
- Dziś jesteśmy bardzo daleko od ustalenia przyczyn - mówił szef francuskich śledczych. - Nie wiemy, co stało się między powierzchnią wody a (wysokością) 35 tys. stóp (w powietrzu).
Śledztwo znacznie utrudnia brak tzw. czarnych skrzynek z zapisem lotu. Jak poinformował Bouillard, ich poszukiwania zostały przedłużone o dziesięć dni - do 10 lipca.
Jednak szanse na ich odnalezienie maleją z każdym dniem - wskazuje agencja Reutera. Skrzynki znajdują się gdzieś w podwodnym paśmie górskim, na nierównym i pełnym szczelin terenie. Oddalenie miejsca katastrofy i brak danych o tym, co się zdarzyło (z braku czasu lub częstotliwości radiowych nie nadano sygnału o pomoc) sprawiają, że śledztwo jest wyjątkowo trudne - dodaje Reuters.
Francuscy eksperci wskazali, że odnalezione wśród szczątków kamizelki ratunkowe nie były nadmuchane, co znaczy, że pasażerowie nie przygotowywali się do lądowania awaryjnego na wodzie.
Jeden z automatycznych sygnałów wysłanych przez maszynę Air France wskazuje, że samolot otrzymywał niewłaściwe dane o prędkości ze swoich zewnętrznych prędkościomierzy. Mogło to zdestabilizować systemy kontrolne. Niektórzy eksperci sugerowali, że prędkościomierze mogły zamarznąć.
Prędkościomierze "nie zostały wykluczone z łańcucha (przyczyn), które doprowadziły do katastrofy, ale były tylko jednym z czynników - oznajmił Bouillard.
Śledczy są zdania, że nie ma obecnie podstaw, by ponad 600 używanych na świecie Airbusów A330 trzeba było wyłączyć z lotów. Przypuszczenia, że niedokładne wskazania starej wersji ciśnieniowego prędkościomierza mogły przyczynić się do katastrofy sprawiły, że niedawno Air France wymieniła je w części swoich maszyn.
Eksperci z BEA nadal nie otrzymali wyników sekcji zwłok odnalezionych na miejscu katastrofy 51 ciał ofiar katastrofy. Mają je dostarczyć władze Brazylii.
Przed dziesięcioma dniami pojawiły się opinie, oparte na stanie zwłok, że samolot rozpadł się w powietrzu. Zdaniem niektórych ekspertów wskazują na to wielokrotne złamania rąk, nóg i bioder, a także to, że część ofiar znaleziono bez ubrania. Informacje te podały brazylijskie media.
Jak powiadomił w czwartek Bouillard, dotąd odnaleziono 640 elementów samolotu, który leciał z Rio de Janeiro do Paryża.
W katastrofie zginęło 228 osób.









~???
ktos chcial uprowadzic samolot mial pistolet i zaczal grozic ludziom na pokladzie a ci chcieli go...
~przeciwnik pasów...
(występujesz tu sam inni zrozumieli)
~podejrzliwy
i dlatego znaleziono ludzi bez ubran
~morze
twojej teorii , gdyż sex party na pokładzie samolotu... ?
a może
ktos chcial uprowadzic samolot...
~pilot F16
Jest to wielka beczka z silnikami i elektroniką. Zaprojektowano ją na max. upchanie pasażerów do ...
~w odkręcaniu !
są w pracy czy na wolnym , ułamki sekund przy takich kolosach to wieczność .
~wanted to fly
cytuje:
Francuscy eksperci wskazali, że odnalezione wśród szczątków kamizelki ratunkowe nie były ...
~szczęśliwy
Świat musimy okłamać bo stracimy klientów a żywych i tak nie odzyskamy. Czarne skrzynki niech szu...
~de Dall
tylko 228 osób lotu nie przeżyło ...
~Józek
Po awarii komputerów, pilot był już tylko pasażerem. Brak możliwości sterowania bez komputerów to...
~baca
..a to może oznaczać , że nie działały stery wysokości. Zachwyt nad brakiem sztywnych nap...
~ww
wez jakie super nogi im smierdza puknij sie w glowke
dodaj komentarz »wszystkie wątki »