Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się na rozprawie. "To skandaliczne"

Komisja weryfikacyjna rozpoczęła po godz. 10. pierwszą rozprawę na tzw. zasadach "ogólnych". Mimo wezwania nie stawiała się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz; zeznania ma złożyć przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska.

"Komisja Weryfikacyjna raz wzywa mnie osobiście jako świadka, a raz jako stronę prezydenta Warszawy. Prawo mówi jasno: nie można łączyć roli świadka z rolą organu czy strony. Zgodnie z art. 12 ustawy o komisji jako prezydent Miasto Stołeczne Warszawa udzielam pełnego wsparcia komisji" - oświadczyła prezydent stolicy we wpisie na Twitterze.

Reklama

Tymczasem członek komisji Sebastian Kaleta (PiS) tak skomentował nieobecność Gronkiewicz-Waltz: "To, z czym spotykamy się dzisiaj, jest po prostu skandaliczne, Hanna Gronkiewicz-Waltz przez pół roku twierdziła, że nie może się stawić przed komisją, bo nie jest stroną postępowania, kiedy komisja wzywa ją jako świadka, twierdzi, że nie może być świadkiem, bo jest stroną, to absurd jakiego dawno nie widzieliśmy".

"Pani prezydent została wezwana jako świadek w postępowaniu ogólnym. Komisja chce się dowiedzieć od pani prezydent i przewodniczącej Rady Miasta, jakie te osoby posiadały konkretne informacje związane z reprywatyzacją, aby móc skutecznie prowadzić postępowania w różnych sprawach" - wyjaśnił Kaleta w rozmowie z dziennikarzami przed posiedzeniem.

Zapowiedział, że jako członek komisji będzie wnosił o "konsekwentne" wzywanie prezydent miasta na każde posiedzenie komisji.

"Bezprawie, które komisja wykazała w szeregu decyzji, powoduje, że nie mamy innego wyboru, jak wzywać prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz" - mówił. "Dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chce odpowiedzieć na te pytania, dlaczego uchyla się od odpowiedzialności za skandaliczne decyzje wydawane w jej ratuszu, (...) dlaczego nie sprawowała nadzoru nad BGN, skoro sama stwierdziła, że mogła działać tam mafia?" - pytał Kaleta.

Możliwość przeprowadzenie postępowania ogólnego dała nowelizacja przepisów o komisji weryfikacyjnej. Nowelizacja przewiduje zwiększenie kar grzywny do 10 tys. zł za pierwsze niestawiennictwo przed komisję weryfikacyjną i do 30 tys. zł za kolejne, a także możliwość zatrzymania i doprowadzenia na rozprawy świadków decyzją prokuratora okręgowego.

Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział w poniedziałek, że rozprawa i wezwanie Gronkiewicz-Waltz służy tylko temu, żeby przewodniczący komisji Patryk Jaki miał większe szanse na to, żeby zostać kandydatem na prezydenta Warszawy. "Pani prezydent na pewno nie będzie wspierała jego kampanii" - podkreślił rzecznik ratusza.

W piśmie przesłanym do komisji, ratusz napisał, że "23 marca 2018 r. komisja odmówiła m.st. Warszawa dostępu do akt sprawy argumentując, że m.st. Warszawa  - ani żaden inny podmiot - nie ma statusu strony w niniejszym postępowaniu". "To z kolei uzasadnia wniosek o odroczenie terminu rozprawy i wyznaczenie jej po umożliwieniu m.st. Warszawa zapoznania się z aktami postępowania, bowiem w przeciwnym razie dojdzie do świadomego i celowego naruszenia przepisów prawa i pozbawieniem praw m.st. Warszawy do właściwego reprezentowania w prowadzonym postępowaniu administracyjnym" - napisano.

Jak czytamy, "przyjęcie przez Komisję w niniejszym postępowaniu, że m.st. Warszawa nie ma statusu strony, stoi w pełnej sprzeczności ze stanowiskiem prezentowanym przez Komisję, znowelizowanymi przepisami Ustawy oraz ogólnymi zasadami postępowania administracyjnego uregulowanymi w kodeksie postępowania administracyjnego".

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą, komisja weryfikacyjna przeprowadza postępowanie ogólne, aby wyjaśnić nieprawidłowości lub uchybienia w działaniach organów i osób, które uczestniczyły w wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnych.

Wiceprzewodniczący komisji Sebastian Kaleta powiedział w ub. tygodniu, że świadkowie będą podczas postępowania ogólnego zeznawać "na okoliczność ich wiedzy o całym procesie reprywatyzacji". "Nie będziemy musieli tej samej osoby wzywać kilka razy na każdą z poszczególnych spraw, tylko będziemy mogli podczas jednego przesłuchania uzyskać zeznania w kilku sprawach" - wyjaśnił Kaleta.

Komisja weryfikacyjna od początku czerwca ub.r. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje