Jaki: Polska nie zawsze musi przegrywać z grupą przestępczą

​Polska przez wiele lat była państwem bezprawia i teraz robimy wszystko, żeby to państwo upokorzone przez mafię reprywatyzacyjną, podnieść z kolan i pokazać, że Polska nie zawsze musi przegrywać z grupą przestępczą - mówił w poniedziałek wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Odniósł się w ten sposób do ustawy powołującej komisję weryfikacyjną, która ma badać zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich.

Reklama

"Do Warszawy któregoś dnia przyszła zorganizowana grupa przestępcza, rozkradła nieruchomości warte miliardy złotych, upokorzyła, pobiła, znokautowała polskie państwo i jeszcze wytarła sobie nim swoje brudne buty" - powiedział w "Sygnałach dnia" Patryk Jaki.

Jak dodał, "wymiar sprawiedliwości, czy wymiar niesprawiedliwości, to wszystko wylegitymizował, bo niestety głównymi beneficjentami tych wszystkich złodziejstw były elity prawnicze, brali w tym udział sędziowie, najważniejsi adwokaci w Warszawie".

Wiceminister zauważył, że decyzje reprywatyzacyjne podpisuje prezydent Warszawy oraz że w stolicy toczy się w tej chwili 75 postępowań.

"Nie oszukujmy się, w sprawie reprywatyzacji dorobiło się wiele rodzin polityków PO; żadnej innej partii tylko PO. Za każdym razem, jak rozkradany jest nasz majątek, mamy takie gadanie elit i sprzyjających im mediów, że może coś tam było nie tak, ale już nic nie da się zrobić. To typowe myślenie elit III RP" - ocenił wiceminister.

Podkreślił, że podstawową funkcją państwa jest sprawiedliwość, zaś "III RP przyzwyczaiła nas do tego, że nawet jeśli była jakaś niesprawiedliwość, to już nie da się jej odkręcić".

"Chcemy pokazać, że nie musi tak być. Mamy bardzo dużą determinację, żeby złapać tych wszystkich złodziei, rozliczyć i wreszcie, żeby pokazać, że nie będzie tak jak zwykle, że państwo staje w obronie najsilniejszych, oligarchii. Chcemy pokazać, że państwo potrafi stać w obronie słabych, tych których do tej pory odkładano na drugi tor" - oświadczył Jaki.

Jego zdaniem, od chwili samego zapowiedzenia powołania komisji "dzieją się cuda - od tej pory nie doszło w Warszawie do żadnej reprywatyzacji, bo się boją".

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji, jak informuje wiceminister, rozpocznie prace, gdy tylko Sejm wybierze jej członków; być może już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Pytany, czym w pierwszej kolejności zajmie się komisja wskazał, że ma już kilka typów, ale nie chce ich jeszcze podawać.

"Podamy je do publicznej wiadomości po podjęciu decyzji, ponieważ wszystkie procesy się toczą, a wiadomo, że decyzja komisji wstrzymuje procesy we wszystkich innych instytucjach" - mówił. Jak informował, takie ogłoszenie miałoby dużą wagę z pkt. widzenia pracy tej instytucji.

Ustawa powołująca komisję weryfikacyjną weszła w życie 5 maja. Zgodnie z nią, komisja weryfikacyjna będzie mogła np. utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną (uznać słuszność zwrotu nieruchomości), albo uchylić ją i podjąć decyzję merytoryczną, która pozwoli odebrać bezprawnie pozyskaną nieruchomość.

W składzie Komisji Weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji znajdzie się czterech przedstawicieli PiS oraz po jednym z pozostałych klubów sejmowych: PO, Nowoczesnej, PSL i Kukiz'15.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy