Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji bada sprawę ul. Poznańskiej 14

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji na rozpoczętej w środę rozprawie zajmuje się sprawą ul. Poznańskiej 14; nieruchomość w 2013 r. odzyskał spadkobierca właścicieli, po czym spadek sprzedał mec. Andrzejowi N. i Januszowi Piecykowi. W rozprawie uczestniczą m.in. lokatorzy kamienicy.

Mieszkańcy kamienicy działający w stowarzyszeniu Poznańska 14 zostali wezwani na rozprawę jako świadkowie. Natomiast stronami w sprawie są prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz Waltz, beneficjenci decyzji (w tym Robert N., Janusz Piecyk oraz spółka Jowisz Sp. z o.o. S.K.A.) oraz właściciele lokali w budynku.

Reklama

Członek komisji Sebastian Kaleta zapowiedział w środę rano, że na rozprawie pokazanych zostanie "kilka bardzo ciekawych pism, dat, reakcji - braku reakcji - na problemy związane z reprywatyzacją".

Na początku sierpnia poseł PiS i członek komisji weryfikacyjnej Jan Mosiński zapowiadał, że komisja "bierze się" za nieruchomości, które zajmują lokatorzy, zlokalizowane pod adresem Poznańska 14 i Marszałkowska 43. Rozprawa ws. tego drugiego adresu zaplanowana jest na 6 września.

Poseł zaznaczył, że lokatorom mieszkającym pod tymi adresami podniesiono czynsze o kilkaset procent oraz powybijano okna, by "marzli zimą". Jak mówił, miało to ich zmusić do opuszczenia lokali.

Stołeczny ratusz poinformował PAP, że Poznańska 14 to nieruchomość, którą w 2013 r. przekazano w użytkowanie wieczyste na 99 lat spadkobiercy dawnych właścicieli, którego reprezentował adwokat Robert N., a decyzję w imieniu prezydent Warszawy podpisał b. wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Jerzy Mrygoń.

Kilka miesięcy po przekazaniu w użytkowanie wieczyste spadkobierca sprzedał spadek Robertowi N. i Januszowi Piecykowi. Jak podawały media, w styczniu 2014 r. sprzedali oni nieruchomość spółkom Jowisz związanym z Grupą Fenix.

Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza poinformowała PAP, że na początku sierpnia tego roku m.st. Warszawa złożyło wniosek o zmianę postanowienia w przedmiocie nabycia spadku. "Pod koniec ub.r. prokuratura przesłała informację, z której wynikały wątpliwości, co do prawidłowości postępowań spadkowych. Po dalszych ustaleniach w tej sprawie złożyliśmy wniosek o zmianę postanowienia w przedmiocie nabycia spadku" - podkreśliła Kłąb.

Członek komisji Sebastian Kaleta powiedział PAP, że jednym z wątków jest to, że miasto nie wnioskowało wcześniej o stwierdzenie nabycia spadku. "Komisja będzie badać, czy miasto prawidłowo w tym zakresie postępowało, a że mogło postępować inaczej wskazuje to, że na początku sierpnia samo złożyło wniosek, że powinno być spadkobiercą" - zaznaczył.

Właściciele nieruchomości zostali zamordowani w 1942 r., zaś zgodnie z obowiązującym do 1947 r. kodeksem Napoleona w przypadku, gdy spadkobiercy nie zgłoszą się przez 30 lat spadek uznać należy za wakujący, co otwiera drogę nabycia go przez Skarb Państwa. "Będziemy starali się wyjaśnić, dlaczego miasto wcześniej nie złożyło wniosku, że Skarb Państwa powinien być spadkobiercą" - powiedział Kaleta.

Kłąb podkreśliła zaś, że decyzja zwrotowa została wydana na podstawie postanowienia spadkowego z 2010 r., "które ówcześnie nie mogło budzić żadnych wątpliwości".

"Prezydent jest związany postanowieniem sądu, który to sąd (orzekając w sprawie spadkowej bez udziału m.st. Warszawy) winien z urzędu sprawdzić, czy były już przeprowadzane wcześniej postępowania spadkowe" - podała Kłąb.

Dziewięcioosobowa komisja weryfikacyjna, jako organ administracji, od początków czerwca br. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Od jej decyzji przysługuje skarga do sądu administracyjnego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje