Boże Narodzenie 2008

Świątecznie na Kościuszki

W sobotę mieszkańcy osiedla Kościuszki w Bolesławcu organizują wspólną wigilię, w trakcie której wystawione zostaną jasełka.

6 grudnia mieszkańcy osiedla zorganizowali pełne atrakcji spotkanie mikołajkowe. Zespół Pierus zgodził się zagrać za darmo. Mirosław Senyszyn przywiózł naczepę, która służyła za scenę. Mikołaj, który odwiedził najmłodszych, wręczył najmłodszym 74 paczki z prezentami - dla każdego dziecka znalazł się więc prezent.

Reklama

- Najważniejsze, że ludzie, którzy nam pomagają, robią to całkowicie bezinteresownie - mówi pani Kamila Chromińska, mieszkanka osiedla i przewodnicząca stowarzyszenia "Kropla nadziei". - Wszystkie paczki złożone były z darów, za nic nie musieliśmy zapłacić.

W sobotę 20 grudnia pani Kamila organizuje wigilię. Dzieci przygotowują jasełka - uczą się roli, a codziennie spotykają się na próbach. Będą życzenia, dzielenie się opłatkiem, który przyniósł ksiądz, ciasto, pierogi oraz ciepły barszcz. I jak zawsze - duże ognisko. Jak mówią dzieci - stres przed występem jest niemały. Najmłodsze dziecko, które zagra w jasełkach zna już cały tekst, który wygłasza bez żadnej tremy.

- Maluchy są przejęte - opowiada Kamila Chromińska. - Swoją rolę ma także jedna osoba dorosła, która zagra Józefa. W sumie 10 osób będzie brało udział w jasełkach.

Pani Kamila zapewnia, że dzieci są coraz bardziej otwarte. Szanują także wszystko to, co mają. Dbają o swój plac zabaw. Teraz mieszkańcy czekają na to, aż w jednym z mieszkań, które Urząd Miasta przekazał im na świetlice, podłączony zostanie prąd i woda. Już teraz spotykają się tam maluchy, które przy świeczkach powtarzają swoje kwestie. Później starsze dzieci obiecały, że będą młodszym pomagały w odrabianiu lekcji.

- Dostaliśmy już meble i telewizor. Mamy też gry planszowe i piłki. Wszystko to dostaliśmy za darmo od szkół i instytucji, które chcą pomagać - mówi przewodnicząca stowarzyszenia "Kropla nadziei". - Teraz dzieci co dwa tygodnie jeżdżą także na baseny.

Wiele zmian na lepsze pokazuje im, że można żyć inaczej. W jakiś sposób kobieta chce ułatwić im start. Zresztą dorośli także zaczynają inaczej patrzeć na jej działania. Pojawił się plan otwarcia sklepu na terenie osiedla, ponieważ teraz na zakupy mieszkańcy chodzą do sklepu w Łące.

- Wszystko, co dzieje się tu dobrego, to zasługa pani Kamili, naszej dobrej wróżki - mówi Agnieszka Bieniek, mama małej Magdy. - To ona pokazała, że chcieć to znaczy móc. Dzięki niej dzieci chcą coś robić, pokazać się. Wiedzą, że mają dla kogo się starać.

Kobieta zapewnia, że kiedy powstanie świetlica, pomoże jak tylko będzie mogła. Planuje ona dyżury, żeby dzieci nie były tam same. Do tego ciepła herbata czy słodka bułka dla każdego.

- Chcemy razem uczyć się i spędzać wolny czas - zapewniają starsze dzieci. - Będziemy pomagać maluchom w lekcjach. To będzie już druga wigilia mieszkańców osiedla Kościuszki II, którzy zapowiadają, że za rok przygotują jeszcze większą imprezę.

Karolina Wieczorek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje