Brexit: Lider Partii Pracy za nową unią celną z UE

Lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn przedstawił w poniedziałek propozycję swojego ugrupowania na dalsze negocjacje ws. wyjścia W. Brytanii z Unii Europejskiej, opowiadając się m.in. za wypracowaniem nowej unii celnej ze Wspólnotą.

W najbliższy piątek premier Theresa May ma poinformować o głównych rządowych założeniach na rozmowy dotyczące przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z UE.  

Reklama

Przemawiając w Coventry w środkowej Anglii, lider opozycji ocenił, że rządząca Partia Konserwatywna "nie ma planu gospodarczego ani pomysłu na brexit". Mówił, że jego rząd nie dopuściłby do "używania migrantów jako kozłów ofiarnych, przeciwstawiania pokoleń sobie nawzajem i rozgrywania narodów w ramach Wielkiej Brytanii".  

"Nie jestem antyeuropejski"

Polityk przyznał, że sam ma eurosceptyczne poglądy, podkreślając, że "od dawna sprzeciwiał się ortodoksyjnej wersji wolnego rynku (...) w Unii Europejskiej". Jednocześnie zaznaczył: "Często termin 'eurosceptyk' jest w rzeczywistości traktowany jako synonim pojęcia 'antyeuropejski' - a ja w żadnym wypadku nie jestem antyeuropejski i chcę bliskiej i postępowej współpracy w ramach całej Europy po brexicie".  

Corbyn zapowiedział, że gdyby on prowadził negocjacje z Unią Europejską, liczyłby na wypracowanie nowych, dopasowanych do potrzeb Wielkiej Brytanii warunków unii celnej z UE, które zakładałyby szereg wyjątków od obecnych przepisów, tym samym otwierając możliwość większego interwencjonizmu państwowego w gospodarkę, a także pozostawiając rządowi w Londynie możliwość prowadzenia własnej polityki handlowej, w tym negocjowania umów z państwami trzecimi.  

Jednocześnie zastrzegł, że "Partia Pracy nie poprze porozumienia, które sprawiłoby, że Wielka Brytania stałaby się jedynie biernym biorcą zasad prawnych ustalanych przez kogoś innego". Jak podkreślił, jest to - wraz z zapobieżeniem twardej granicy pomiędzy Irlandią a Irlandią Północną oraz zapewnieniem bezproblemowego przepływu towarów - jednym z priorytetów jego gabinetu cieni.  

Proponowana unia celna - na nowych, innych warunkach niż obecna - nie obejmowałaby m.in. sektora usług, który ma szczególne znaczenie dla rynku doradczego i londyńskiej dzielnicy finansowej City of London.  

Corbyn: UE nie jest przyczyną wszystkich naszych problemów

Jednocześnie lider Partii Pracy wykluczył także możliwość pozostania we wspólnym rynku UE ze względu na powiązaną z tym konieczność zachowania swobody przepływu osób w ramach Wspólnoty.  

"Unia Europejska nie jest przyczyną wszystkich naszych problemów i wyjście ze Wspólnoty ich nie rozwiąże. Podobnie UE nie jest źródłem całego oświecenia, a jej opuszczenie nie skazuje nas na katastrofalne scenariusze" - tłumaczył, dodając, że "przyszłość jest bardziej przyziemna i znajduje się w naszych rękach".  

Niespodziewanie przemówienie Corbyna poparła m.in. organizacja zrzeszająca przedstawicieli biznesu CBI, która oceniła, że utrzymanie jakiejś formy unii celnej "pomogłoby w rozwoju handlu bez akceptowania swobody przepływu osób lub wpłaty do budżetu UE". Jednocześnie zastrzeżono jednak, że przedsiębiorcy powinni "zachować czujność" wobec postulowanych przez laburzystów kontrowersyjnych planów renacjonalizacji, m.in. kolei i operatora poczty.  

Theresa May wielokrotnie wykluczyła możliwość pozostania W. Brytanii w obecnym wspólnym rynku i unii celnej. Szczegóły podejścia jej rządu mają zostać przedstawione w najbliższy piątek podczas przemówienia w północno-wschodniej części kraju, gdzie większość mieszkańców głosowała za opuszczeniem Wspólnoty. 

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje