Kolejny unijny przywódca ostro o Brexicie. "Będzie bolało"

Od referendum, w którym większość Brytyjczyków opowiedziała się za wyjściem ich kraju z UE, przesłanie oficjalnego Londynu brzmi "Brexit znaczy Brexit". W piątek premier obejmującej prezydencję w UE Malty Joseph Muscat powiedział im: "I będzie bolało".

Associated Press zwraca uwagę, że to już kolejny unijny przywódca, który rozwiewa nadzieje Brytyjczyków na "łatwy rozwód" i sygnalizuje, że 27 krajów pozostających w UE będzie ostro negocjować.

Muscat powiedział BBC, że "nie będzie sytuacji, w której Zjednoczone Królestwo otrzyma lepsze warunki niż te, które ma obecnie". Jego zdaniem nie dojdzie do tego, że jedna strona zyska, a druga straci. "Wszyscy coś stracimy" - oświadczył.

Reklama

Associated Press odnotowuje, że Malta - była kolonia brytyjska - jest zwykle jednym z najsilniejszych sojuszników W. Brytanii w Europie. Prezydencja Malty rozpoczyna się 1 stycznia przyszłego roku; brytyjska premier Theresa May zapowiada uruchomienie formalnej procedury wychodzenia z UE do końca marca 2017 r.

Muscat, podobnie jak wcześniej inni przywódcy unijni, podkreślił, że W. Brytania nie może jednocześnie pozostać w jednolitym rynku unijnym i ograniczyć swobodę przepływu osób.

Premier Malty jest przekonany, że sprawa Brexitu "będzie skomplikowana". "Rozwody nigdy nie są łatwe" - podkreślił.

Również w piątek premier Irlandii Enda Kenny wyraził przekonanie, że osiągnięcie pełnego porozumienia między Unią Europejską a W. Brytanią w sprawie Brexitu w ciągu przeznaczonych na negocjacje dwóch lat będzie niemożliwe. Jego zdaniem konieczne okaże się zawarcie jakiegoś porozumienia przejściowego.

Kenny podkreślił, że W.Brytania nie przedstawiła dotąd pozostałym krajom UE "spójnego planu Brexitu" - informuje telewizja Sky.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje