Szkocja włączy się w spór sądowy w sprawie Brexitu

Szkocja włączy się do rozprawy odwoławczej ws. Brexitu, jaką zapowiedział brytyjski rząd. Szkocki urzędnik prawny Lord Adwokat, wystąpi przed Sądem Najwyższym w Londynie z poparciem dla pierwotnego orzeczenia, które oddało parlamentowi, inicjatywę uruchomienia Artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego.

Lord Adwokat to urzędnik prawny zarówno w sprawach cywilnych jak i karnych. Jest najwyższym oskarżycielem publicznym w Szkocji i w jego imieniu sporządzane są akty oskarżenia.

Jedenastu sędziów Sądu Najwyższego wysłucha apelacji rządu 5 grudnia. Potem, przez 4 dni będą radzić nad tym, kto ma zadecydować o rozpoczęciu procesu rozstania z Unią Europejską - czy rząd, czy parlament. Ten i tak skomplikowany spór prawny zagmatwa teraz jeszcze interwencja Szkocji.

Rząd w Edynburgu od momentu referendum unijnego próbuje na różne sposoby zablokować Brexit, strasząc nawet nowym referendum niepodległościowym. Szkoci argumentują, że członkostwo Unii Europejskiej dało im wiele nowych uprawnień, wynikających z unijnych dyrektyw: "Po prostu nie może być tak, że te prawa odbierze brytyjski rząd, bo tak mu poleci premier - bez parlamentarnej debaty, kontroli, ani zgody. Moim zdaniem trzeba najpierw uchwały parlamentu w Londynie i zgody szkockiego parlamentu zanim uruchomi się Artykuł 50." - powiedziała w Edynburgu liderka szkockich nacjonalistów, premier Nicola Sturgeon.

Rzecznik Downing Street oświadczył natomiast, że to sam Sąd Najwyższy zadecyduje, czy dopuścić interwencję szkockiego Lorda Adwokata w rozprawie apelacyjnej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje