Protest przeciw układom CETA i TTIP w Warszawie

​Pod Ministerstwem Rolnictwa w Warszawie po godz. 13.00 rozpoczął się protest przeciw układom o wolnym handlu między UE a Kanadą (CETA) i UE a USA (TTIP). Protest zorganizowała organizacja pozarządowa Akcja-Demokracja. Poparły ją m.in. związki zawodowe i partie polityczne, wśród nich Partia Razem, ruch Kukiz'15, SLD czy OPZZ RIOR. Wśród demonstrujących są m.in. Paweł Kukiz, Adrian Zandberg czy Sławomir Izdebski.

Tuż przed tym, jak manifestacja wyruszyła, lider Partii Razem Adrian Zandberg przypomniał protesty przeciwko umowie ACTA (Umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrabianymi).

Reklama

"Zatrzymaliśmy tamtą próbę ograniczania naszych praw i dokładnie tak europejska solidarność obywateli, pracowników, związkowców, zatrzyma CETA i zatrzyma TTIP" - mówił Zandberg.

"CETA została przemaglowana i przepchnięta przez PO-PiS. W Sejmie przy ostatniej dyskusji nad CETĄ Platforma i PiS poszły razem, a rzeczywiście można do tego dodać PSL" - dodał lider ruchu Kukiz'15 Paweł Kukiz.

"Trzeba mówić, co jest groźne dla naszego kraju i dla naszych dzieci, bo to nie chodzi tylko o niezdrową żywność, ale również o bardzo niebezpieczne dla nas przepisy" - przekonywał Piotr Apel. "Dziwię się, że PiS mówi o wstawaniu z kolan, a godzi się na ograniczanie naszych praw" - zaznaczył.

Edyta Jaroszewska-Nowak ze Stowarzyszenia Ekoland mówiła, że rolnicy chcą produkować żywność tak, aby nie szkodzić ludzkiemu zdrowiu, ale też nie niszczyć przyrody.

"To my najwcześniej zrozumieliśmy, jakim wielkim zagrożeniem są ponadnarodowe korporacje. Później protestowaliśmy przeciwko temu, żeby korporacje zawłaszczały nasiona, do których odwieczne prawo ma rolnik. My rolnicy ekologiczni wiemy, że każdy polityk, który działa na szkodę naszego państwa jest złym politykiem. To my powinniśmy wybierać polityków i mieć wpływ na ludzi, których wybieramy. Do tego potrzebna jest zmiana ordynacji wyborczej. To my musimy wybierać ludzi, którym ufamy, do których mamy zaufanie, a nie partie. To system jest zły, system trzeba zmienić. To my ludzie powinniśmy decydować, nie PSL, nie PiS, nie PO, ale oddolny ruch społeczny. Musimy iść razem, tylko wtedy wygramy te sprawę" - argumentowała.

"To protest przeciw wszechwładzy korporacji"

"To nie jest protest przeciw Ameryce, Europie, to protest przeciw wszechwładzy korporacji" - mówił przed KPRM Piotr Trzaskowski z fundacji Akcja Demokracja, która zorganizowała sobotnią demonstrację w Warszawie przeciw układom CETA i TTiP.

Według organizatorów na demonstrację przybyło ok. 5-6 tys. osób. Tę liczbę podała PAP Anna Tomaszewska z Akcji Demokracji.

Wśród przemawiających pod KPRM znaleźli się przedstawiciele ruchu Kukiz15, Partii Razem, OPZZ Rolników Indywidualnych i Organizacji Rolniczych oraz innych organizacji pozarządowych.

Przewodniczący sejmowej komisji ds. rolnictwa Jarosław Sachajko(Kukiz15) przekonywał, że Polska produkuje żywność "zdrową, naturalną i pożywną", ma też 1,4 mln gospodarstw rolnych. Według niego jeśli CETA wejdzie w życie, wszystko się zmieni. Sachajko podkreślił, że północnoamerykański układ o wolnym handlu NAFTA (pomiędzy USA, Kanadą i Meksykiem) doprowadził do destrukcji rolnictwa meksykańskiego.

Zdaniem innego posła Kukiz 15 Piotra Apela każdy z rządu, kto popiera CETA działa przeciw obywatelom. "To zdrada stanu" - ocenił Apel.

Z kolei Krzysztof Małecki z Forum Związków Zawodowych zaznaczył, że nie ma zgody na " te neoliberalne umowy". Podkreślał, że FZZ nie godzi się na "tę obłudę".

"Mieliśmy wstać z kolan, a rząd klęka przed wyzyskiwaczami, którzy chcą nas karmić żywnością modyfikowaną genetycznie" - powiedział Małecki, dodając, że Forum domaga się wysłuchania partnerów społecznych i dialogu.

Demonstracja przeciw umowom o wolnym handlu rozpoczęła się pod Ministerstwem Rolnictwa, przeszła przez centrum miasta, mijając m.in. ambasadę USA, by dojść do kancelarii premiera. 

Czym jest CETA?

Wynegocjowane w 2014 r. Całościowe Gospodarcze i Handlowe Porozumienie UE-Kanada (CETA), jak i wciąż negocjowane między Unią Europejską a USA Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP) wzbudzają wiele kontrowersji. Głównym celem umów jest pobudzenie wymiany handlowej i inwestycyjnej po obu stronach Atlantyku, a także zniesienie większości ceł i barier pozataryfowych. Przeciwnicy porozumień twierdzą, że CETA to "młodsza siostra TTIP", która m.in. "tylnymi drzwiami" wprowadzi do UE żywność GMO.

CETA proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Porozumienie ma być zawarte w październiku podczas szczytu UE-Kanada. W przyszłym tygodniu zgodę na tymczasowe stosowanie CETA mają dać państwa członkowskie UE, później ma to zrobić Parlament Europejski.

Interia prześwietla CETA:

CETA: Kto zyska? Kto straci?

"Koń trojański dla unijnej gospodarki". Jakie zagrożenia niesie CETA?

Jakie korzyści mogą wynikać z CETA?

CETA na papierze a CETA w praktyce

CETA a sądy arbitrażowe. Skąd kontrowersje?

Umowa CETA: Tajna czy transparentna?

CETA: Jak korporacje pozywają państwa (i wygrywają)

Stanowisko Ministerstwa Rozwoju w sprawie umowy CETA

CETA furtką dla TTIP

Umowa CETA. Stracimy ok. 200 tys. miejsc pracy?

CETA: Czeka nas zalew żywności genetycznie modyfikowanej?

CETA: Koń trojański dla amerykańskich firm

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy