Epidemia Eboli

Amerykanie szukają chorych

Amerykańskie władze rozszerzyły krąg poszukiwań pasażerów, którzy znajdowali się na pokładach samolotów podczas wspólnej podróży z pielęgniarką, u której stwierdzono wirusa Eboli. Łącznie to około 750 osób.

Służby przy współpracy z liniami lotniczymi Frontier starają się skontaktować z podróżnymi, którzy lecieli z pielęgniarką, obecnie przebywa ona w izolatce w szpitalu. Łącznie odbyła pięć rejsów. Wcześniej opiekowała się chorym na ebolę pacjentem, który w zeszłym tygodniu zmarł. Przedstawiciele służb sanitarnych nie chcieli jednak zdradzić, jaki jest postęp w poszukiwaniach.
Amerykanie zaczynają się bać możliwości rozprzestrzenienia się wirusa. Z tego powodu w Ohio i Texasie pozamykano kilka szkół, a uczniowie mają zostać w domu 21 dni. Tak jest w przypadku placówek, których pracownicy lub studenci mogli mieć styczność z zarażoną kobietą.
Barack Obama wydał specjalnie rozporządzenie, na mocy którego Pentagon w razie potrzeby będzie mógł wysłać swoich żołnierzy do Zachodniej Afryki. Mieliby oni służyć ewentualną pomocą w prowadzonej na szeroką skalę misji humanitarnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje