Epidemia Eboli

Liberia: Wiceminister zdrowia pod kwarantanną

Liberyjska wiceminister zdrowia i zarazem szefowa służby medycznej poddała się kwarantannie po tym, jak jej zastępca umarł zarażony wirusem Ebola - podały źródła rządowe. Dr Bernice Dahn i personel, z którym pracowała, zostali poddani izolacji i obserwacji na 21 dni. Tyle trwa okres rozwoju w organizmie śmiertelnej gorączki wywoływanej wirusem.

Z czterech zachodnioafrykańskich państw Liberia została najbardziej dotknięta epidemią Eboli. Spośród zarażonych 3458 osób, zmarło 1830 - podaje Światowa Organizacja Zdrowia. Wśród zmarłych na gorączkę, jest 89 członków personelu medycznego, który zajmował się chorymi.

W stolicy kraju, Monrowii, każdego dnia palonych jest około 50 zmarłych, z czego nawet jedna trzecia mogła wcale nie być nosicielami Eboli - nieoficjalnie informuje anonimowy przedstawiciel WHO.

Wirus powoduje wysoką gorączkę, silne bóle mięśni, wymioty, biegunkę, a w wielu przypadkach choroba przez niego wywoływana kończy się silnym krwotokiem zewnętrznym i wewnętrznym.

Według danych WHO, liczba ofiar śmiertelnych epidemii Eboli przekroczyła 3 tysiące. Oznacza to, że umarła blisko połowa z ponad 6 tysięcy ludzi, zarażonych wirusem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje