Groźni przestępcy wychodzą na wolność

​Mariusz T. oskarżony o posiadanie pornografii dziecięcej

Mariusz T., pedofil, który po odbyciu kary za zabójstwo czterech chłopców przebywa w specjalnym ośrodku w Gostyninie, został oskarżony o posiadanie pornografii dziecięcej - zdjęć i filmów na dyskach komputerowych, które miał w więzieniu. T. przyznał się do zarzutów.

Szef Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich Henryk Wilusz powiedział PAP, że w akcie oskarżenia, który jeszcze w piątek trafi do Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich, Mariuszowi T. postawiono w sumie trzy zarzuty.

Reklama

Pierwszy dotyczy sprowadzenia od nieustalonej osoby i posiadania od kwietnia 2006 roku do 21 lutego 2014 roku w Zakładzie Karnym nr 2 w Strzelcach Opolskich i w miejscu zamieszkania w Piotrkowie Trybunalskim treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej lat 15 w postaci zdjęć i filmów zawartych na 1318 plikach. Grozi mu za to do 5 lat więzienia.

Drugi z zarzutów to posiadanie od 18 grudnia 2008 r. do 21 lutego 2014 r. w Zakładzie Karnym nr 2 w Strzelcach Opolskich 18 plików zawierających treści pornograficzne przedstawiające przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych. Prokurator Wilusz tłumaczył, że w przypadku przetworzonego wizerunku chodzi np. o przeklejanie twarzy małoletnich w obrazy ciał osób dorosłych. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Ponadto prokuratura rejonowa w Strzelcach Opolskich postawiła T. zarzut posiadania nielegalnego oprogramowania komputerowego. "Dotyczy to 10 nielegalnych programów komputerowych. Są to głównie gry komputerowe" - dodał Wilusz i wyjaśnił, że za to również Mariuszowi T. grozi do 5 lat więzienia.

Jak powiedział PAP Wilusz, T. - który nadal przebywa w ośrodku w Gostyninie - przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Akt oskarżenia - dodał prokurator - obejmuje okres, od którego Mariusz T., po uzyskaniu zgody władz więzienia, miał w swojej celi prywatny komputer aż do dnia, gdy trzy twarde dyski na których znaleziono pliki z dziecięcą pornografią T. przesłał do swojej matki do Piotrkowa Trybunalskiego.

Wilusz wyjaśnił, że fakt, iż dyski znajdują się u matki T., zgłosiła organom ścigania ona sama. Najpierw sprawa trafiła do prokuratury w Piotrkowie Trybunalskim, a potem - ze względu na to, że do przestępstw miało dojść w więzieniu w Strzelcach Opolskich - przekazano ją do strzeleckiej prokuratury.

T. złożył wyjaśnienia w sprawie. Jak relacjonował prokurator, pytany o to, dlaczego posiadał pliki z dziecięcą pornografią miał powiedzieć, że "w tym czasie lubił to oglądać".

Biegli powołani w sprawie przez prokuraturę - psychiatrzy, psycholog i seksuolog - orzekli, że T. w trakcie popełniania czynów objętych aktem oskarżenia był w pełni poczytalny. "Biegli nie dostrzegli żadnych podstaw ku temu, by mogli przyjąć, że jego poczytalność była ograniczona bądź zniesiona" - dodał Wilusz

T. to pedofil skazany w 1989 r. za zabójstwo czterech chłopców na karę śmierci, zamienioną potem na mocy amnestii na 25 lat więzienia. 11 lutego wyszedł na wolność. W kwietniu Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uznał, że T. jest osobą zagrażającą innym i nakazał umieszczenie go w specjalnym ośrodku w Gostyninie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje