Groźni przestępcy wychodzą na wolność

Trynkiewicz wyjdzie na wolność? "Pytanie retoryczne"

Niezależnie od decyzji sądu Mariusz Trynkiewicz opuści zakład karny w Rzeszowie. Tak twierdzi większość prawników. Także sam prokurator generalny Andrzej Seremet. To dlatego, że w postępowaniach nieprocesowych sąd nie może zastosować rygoru natychmiastowego wykonania orzeczenia.


Reklama

Dopiero prawomocne postanowienie sądu, przesądzi o przyszłości Trynkiewicza. - Ewentualna natychmiastowa wykonalność orzeczeń musi wynikać bezpośrednio z przepisów - mówi sędzia Stowarzyszenia Iustitia Cezary Skwara.

Tymczasem przepisy ustawy z 22 lipca 2013 roku i przepisy ogólne nie przewidują natychmiastowej wykonalności orzeczenia. Dlatego prokurator generalny Andrzej Seremet mówi, że pytanie czy Mariusz Trynkiewicz opuści zakład karny jest pytaniem retorycznym.

Trynkiewicz odsiaduje karę 25 lat więzienia za zamordowanie czterech chłopców. Dodatkowa obserwacja psychologiczno- psychiatryczna nie jest potrzebna.

Biegli wydali już opinię na temat mordercy i przekazali ją do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Między innymi na jej podstawie sąd 10 lutego zdecyduje, czy przestępca powinien trafić do specjalnego ośrodka w Gostyninie.

Placówkę tę przygotowano z myślą o wyjątkowo groźnych przestępcach, którzy po odbyciu kary więzienia nadal powinni być izolowani. Ale nawet, jeśli Trynkiewicz decyzją sądu tam trafi, najpierw kilkanaście dni spędzi na wolności. To dlatego, że od postanowienia sądu Trynkiewicz będzie miał 7 dni na złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku a następnie 14 na złożenie apelacji.

Kolejne dnie będą potrzebne sądowi na rozpatrzenie odwołania.

Dowiedz się więcej na temat: Trynkiewicz | Mariusz T.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje