David Cameron o kryzysie imigracyjnym: Więcej płotów i patroli z psami w Calais

Po piątkowym spotkaniu sztabu kryzysowego Cobra brytyjski premier David Cameron zapowiedział przeznaczenie "większych środków" na rozwiązanie kryzysu we francuskim mieście Calais. Jeszcze przed weekendem ma rozmawiać o tej sprawie z francuskim prezydentem Francois Hollande'em.

"Chcemy pomóc Francji udostępniając wszystkie środki, jakie mamy, aby rozwiązać kryzys w Calais. Przekażemy dodatkowe płoty i skierujemy tam patrole policyjne z psami" - zapowiedział Cameron.

Reklama

"Jeszcze dzisiaj będę rozmawiał z francuskim prezydentem Francois Hollande'em. Chcę mu podziękować za dotychczasowe wzmacnianie policyjnej obecności w okolicach portu i wejścia do tunelu, jednocześnie starając się znaleźć sposób, aby jak najszybciej rozwiązać tę sytuację" - podkreślił brytyjski premier.

Lider Partii Konserwatywnej podkreślił również, że rząd rozważa użycie nieużywanych terenów wojskowych w hrabstwie Kent w pobliżu brytyjskiego końca eurotunelu w celu przygotowania dodatkowych parkingów dla kierowców oczekujących na przeprawę. Średni czas oczekiwania sięga nawet ośmiu godzin, co powoduje znaczące straty dla firm przewozowych.

Według mediów rozważa się użycie m.in. dawnego lotniska w Manston, które zostało zamknięte w 2014 roku. W trakcie wojny port lotniczy używany był podczas Bitwy o Anglię, której 75. rocznica jest obchodzona w tym miesiącu.

Eurotunel pod Kanałem La Manche był w piątkowy poranek zamknięty przez ponad godzinę w związku z "inspekcją" w obawie o obecność nielegalnych imigrantów na terenie przeprawy.

Z Londynu Jakub Krupa


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy