Ewa Kopacz: Nie stać nas na ekonomicznych imigrantów

Polski nie stać dzisiaj na przyjmowanie imigrantów ekonomicznych, ale chcemy przyjmować uchodźców, którzy rzeczywiście nie mogą czuć się bezpiecznie w swoim kraju - mówiła w czwartek premier Ewa Kopacz podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju.

"Pamiętajmy, że tak jak my nie oczekujemy od naszych partnerów w Europie rzeczy niemożliwych, tak również oni nie mogą żądać od nas rzeczy, które nie są realne. Nasza solidarność musi być odpowiedzialna. Nasza solidarność musi mieć odzwierciedlenie w naszych możliwościach, nie tylko finansowych, logistycznych, ale również emocjonalnych" - zaznaczyła szefowa rządu.

Reklama

Jak mówiła, "od nas wszystkich zależy, jak przyjmiemy tych ludzi w Polsce". Kopacz podziękowała przedstawicielom polskiego Kościoła za postawę wobec uchodźców.

"Wiem, że każdy, kto mieszka na polskiej ziemi, ma prawo obawiać się, (...) mieć w sobie lęk, bo do tej pory nie mamy żadnych, tak masywnych doświadczeń w przyjmowaniu imigrantów. Ale dzisiaj ze spokojem, z ufnością, z wiarą w to, że polski rząd zobowiązany jest przede wszystkim do solidarności z własnymi obywatelami, możecie czuć się bezpieczni i spokojni" - podkreśliła.

Uchodźca w Polsce dostanie ok. 1300 zł miesięcznie

Premier krytykowała polityków, którzy mówiąc o uchodźcach, zwracają uwagę tylko na liczbę osób, którą Polska jest w stanie przyjąć. "Tylko i wyłącznie dzielenie kwot, jest już obraźliwe" - oceniła.

Szefowa rządu zauważyła, że nie można traktować instrumentalnie uchodźców, którzy - jak podkreśliła - "przybywają tu w nadziei, że będą mieli lepsze jutro, że mają szanse na normalne życie"

"Dlatego odwołuję się do wszystkich moich kolegów - polityków, aby nie używali tego określenia (kwotowanie - PAP)" - dodała.

Uchodźcy. Kiedy przyjadą? Skąd? Co dostaną? Kto za to zapłaci?

Zastrzegła, że "Polski nie stać dzisiaj na przyjmowanie imigrantów ekonomicznych". "Chcemy przyjmować uchodźców, tych, którzy rzeczywiście nie mogą w swoim kraju czuć się bezpieczni" - podkreśliła szefowa rządu.

"Polska dziś mówi: działania Unii Europejskiej muszą być kompleksowe. (...) Polska mówi: w tej kompleksowości musi być przede wszystkim mocna i konkretna polityka powrotowa. Musi być polityka, która będzie chronić granice Unii Europejskiej. Musi być również miejsce, w którym na samym wstępie będziemy mogli oddzielić tych, którzy przyjeżdżają tu z pobudek ekonomicznych, od tych, którzy przyjeżdżają tu z nadzieją na lepsze życie" - zaznaczyła.

"Tym, którzy nie znaleźli czasu, żeby się spotkać wczoraj ze mną na zaproszenie prezesa Rady Ministrów i mówić o stanowisku Polski w tej wyjątkowej sytuacji, powiem jeszcze raz, to jest test na przyzwoitość, moi koledzy parlamentarzyści" - podkreśliła.

Na spotkanie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poświęcone stanowisku Polski ws. kryzysu imigracyjnego w Europie Kopacz zaprosiła liderów partii reprezentowanych w Sejmie. Prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef SLD Leszek Miller nie wzięli udziału w spotkaniu.

Co sądzisz o przyjęciu przez Polskę kilku tysięcy uchodźców? Wypowiedz się!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje