"GW": Europejczycy zawieszeni między strachem a współczuciem

Niemcy przyjmują uchodźców, bo uważają, że mają moralny obowiązek pomagać. Anglicy są dumni z tego, że pomagali w przeszłości, ale wielu z nich nie chce pomagać dziś. Europejczyków łączy jedno - przekonanie, że na Starym Kontynencie mieszka więcej muzułmanów, niż w rzeczywistości - donosi "Gazeta Wyborcza"

W Niemczech, w których mieszka 80 mln obywateli, w tym roku wniosek o azyl złoży ponad 800 tys. osób. 37 proc. obywateli uważa, że należy przyjmować tyle samo imigrantów, ile do tej pory, a 22 proc. jest zdania, że powinno przyjmować się ich więcej. Astrid Ziebarth, ekspert ds. migracji German Marshall Found, uważa, że jest kilka powodów takiej otwartości Niemców: m.in. ataki skrajnej prawicy na centra dla uchodźców oraz przekonanie, że dostatnie pokolenie Merkel ma moralny obowiązek pomagać. Nie bez znaczenia jest również to, że niemieckie tabloidy rzadziej atakują uchodźców, niż np. brytyjskie.

Reklama

Wielka Brytania

"Imigranci - ile jeszcze możemy ich przyjąć?", "Miliband przywróci niekontrolowaną imigrację" - tak tytułują artykuły brytyjskie tabloidy. W Wielkiej Brytanii mieszka 65 mln obywateli - w maju b.r. tylko 1/3 z nich uważała, że należy przyjmować uchodźców. W ostatnim czasie poparcie dla przyjmowania uchodźców rośnie, a premier David Cameron, który wcześniej obiecał, że ograniczy imigrację, zadeklarował, że w ciągu 5 lat przyjmie 20 tys. uchodźców. Mimo to historyk Daniel Tilles tłumaczy, że Brytyjczycy "są dumni z pomagania (uchodźcom) w przeszłości, ale jednocześnie niechętnie przyjmowania imigrantów przyjeżdżających obecnie". Jak wynika z najnowszego sondażu, przeprowadzonego na zlecenie "Mail on Sunday", większość Brytyjczyków obecnie popiera wyjście ich kraju z Unii Europejskiej ze względu na obawy związane z kryzysem imigracyjnym. Zwolennicy "secesji" przeważają nad jej przeciwnikami po raz pierwszy od listopada 2014 r. 

Francja

We Francji mieszka 67 mln obywateli, 56 proc. z nich sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców, mimo, że wniosków o azyl w tym roku będzie 12 razy mniej, niż w Niemczech. Obecny socjalistyczny rząd uważa, że powinno się pomagać, ale w sondażach przed wyborami prezydenckimi w 2017 roku wygrywa Marine Le Pen, szefowa antyemigracyjnego Frontu Narodowego, a Nicolas Sarkozy chciałby budować, na obrzeżach strefy Schengen, centra dla uchodźców, w których czekaliby na rozpatrzenie wniosków o azyl.

- Powodem jest brak prawdziwej debaty i to, że politycy zrzucają na imigrantów winę za wszystkie nieszczęścia kraju - powiedział Mathieu Tardis, ekspert ds. migracji z Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych.


Są "przeciw", bo boją się muzułmanów?

Jednym z ważnych powodów niechęci Europejczyków do uchodźców jest strach przed islamem. Wg sondażu, który przeprowadził "The Economist", większość obywateli Europy uważa, że w ich krajach mieszka ich więcej, niż jest w rzeczywistości.

Niemcy uważają, że w ich kraju mieszka 19 proc. muzułmanów. Faktycznie - 6 proc.

Brytyjczycy, że 21 proc, a w rzeczywistości - 5 proc. Francuzi, że 31 proc, faktycznie - 8.

Węgrzy, który właśnie budują mur, który ma zapobiec napływowi imigrantów, uważają, że w ich kraju mieszka 7 proc. muzułmanów, tymczasem jest ich 0,1, czyli dokładnie tyle, ile w Polsce. Polacy sądzą jednak, że jest ich aż 5 proc.

Czytaj więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".


Zobacz także:

Unia Europejska rozpadnie się przez uchodźców? Dołącz do dyskusji!

 Co sądzisz o przyjęciu przez Polskę kilku tysięcy uchodźców? Wypowiedz się!


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama