Kontrole w strefie Schengen. Jest zielone światło

Rządy państw UE dały w piątek zielone światło dla przedłużenia o trzy miesiące kontroli na niektórych wewnętrznych granicach w strefie Schengen, wprowadzonych w związku z napływem migrantów - poinformowały służby prasowe Rady UE.

Niemcy, Austria, Dania, Szwecja i Norwegia wprowadzały tymczasowe kontrole na części swych granic od jesieni ubiegłego roku. Obowiązują one na granicach austriacko-węgierskiej i austriacko-słoweńskiej, niemiecko-austriackiej, w duńskich portach z połączeniami promowymi do Niemiec i na lądowej granicy między Niemcami a Danią, w szwedzkich portach w południowo-zachodnim regionie kraju oraz na moście nad cieśniną Sund, a także w norweskich portach z połączeniami do Danii, Niemiec i Szwecji.

Reklama

12 maja Rada UE zgodziła się na utrzymanie tych kontroli przez sześć miesięcy, czyli do 12 listopada. Pod koniec października Komisja Europejska zaleciła utrzymanie kontroli przez kolejne trzy miesiące, co poparli w piątek ministrowie państw unijnych.

"Naszym ostatecznym celem jest możliwie jak najszybszego powrotu do normalnego funkcjonowania strefy Schengen. Choć jeszcze nie osiągnęliśmy tego celu, to sytuacja się poprawia. Dlatego kontrole graniczne zostaną przedłużone tylko o trzy miesiące i wzmacniamy obowiązki, związane z przekazywaniem sprawozdań" - oświadczył słowacki minister spraw wewnętrznych Robert Kaliniak, którego kraj pełni obecnie przewodnictwo w UE.

Według Komisji Europejskiej liczba docierających do UE nielegalnych imigrantów i osób starających się o azyl znacząco spadła, głównie dzięki marcowemu porozumieniu z Turcją w sprawie ograniczania migracji. Na mocy tego porozumienia Turcja zgodziła się przyjmować z powrotem wszystkie osoby, w tym uchodźców, które nielegalnie przedostają się na greckie wyspy, wzmocniła też ochronę granic i zwalcza szajki przemytników ludzi.

Jednak w Grecji wciąż przebywa około 60 tysięcy nielegalnych imigrantów, którzy przedostali się do UE przed zamknięciem tzw. bałkańskiego szlaku migracyjnego. "Dlatego zniesienie na tym etapie tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych (strefy Schengen) mogłoby doprowadzić do nasilenia wtórnych przemieszczeń migrantów" - oceniła pod koniec października Komisja, rekomendując utrzymanie tymczasowych kontroli na niektórych granicach wewnętrznych. Podkreśliła, że administracje niektórych krajów strefy Schengen nadal są poważnie obciążone dużą liczbą złożonych wniosków o azyl.

UE liczy, że w ustabilizowaniu sytuacji w strefie Schengen może pomóc powołanie Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej, która - według planów - osiągnie zdolność operacyjną w styczniu przyszłego roku.

Kodeks graniczny Schengen dopuszcza wprowadzanie kontroli na granicach wewnętrznych UE "w wyjątkowych okolicznościach, gdy ogólne funkcjonowanie obszaru bez wewnętrznej kontroli granicznej jest zagrożone w wyniku utrzymujących się poważnych niedociągnięć związanych z kontrolą na granicach zewnętrznych".

W takich sytuacjach kontrole można wprowadzić na sześć miesięcy i mogą być przedłużone trzykrotnie; oznacza to, że maksymalnie mogą obowiązywać dwa lata. Muszą być proporcjonalne do sytuacji, mieć ograniczony zasięg i częstotliwość. Co miesiąc kraje, które utrzymują takie kontrole, muszą przedkładać szczegółowe raporty o podejmowanych działaniach.

Z Brukseli Anna Widzyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje