Leggeri: Nowa agencja będzie pomagać w ochronie granicy zewnętrznej UE

Nowa Agencja ds. Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej będzie pomagać krajom członkowskim w ochronie granicy zewnętrznej UE, szczególnie w sytuacji kryzysu migracyjnego - podkreślił we wtorek Fabrice Leggeri, dyrektor unijnej agencji ds. granic Frontex.

Przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji oraz służb krajów Unii Europejskiej, a także z USA, Australii, Libii i Maroka, uczestniczyli w Warszawie w spotkaniu poświęconym przekształceniu agencji ds. granic Frontex w nową, silniejszą Agencję ds. Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Według planów ma ona osiągnąć zdolność operacyjną w styczniu przyszłego roku.

Reklama

W rozmowie z dziennikarzami Leggeri pokreślił, że zewnętrzne granice UE mają długość 42 tys. km, z czego lądowe to 9 tys. km. Jak dodał, powstanie Agencji ds. Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej zwiększy znaczenie Fronteksu w funkcji ochronie wybrzeża.

Leggeri podkreślił, że Europejska Straż Graniczna i Przybrzeżna będzie pomagać krajom unijnym w ochronie granicy zewnętrznej UE, szczególnie w sytuacji kryzysu migracyjnego. Kraje członkowskie mają oddać do dyspozycji agencji łącznie co najmniej 1,5 tys. pograniczników. Agencja będzie mogła kupować sprzęt, a także korzystać z wyposażenia zapewnionego przez państwa unijne.

Kraje członkowskie zachowają pełną suwerenność w ochronie swoich granic. Gdy jednak pojawią się problemy, których kraj nie będzie w stanie sam rozwiązać, np. w sytuacji znacznego napływu migrantów, korpus wspólnej unijnej straży granicznej i przybrzeżnej będzie mógł zostać rozmieszczony na takim problematycznym odcinku zewnętrznej granicy Unii. Może to nastąpić na prośbę samego państwa bądź na podstawie decyzji Rady UE (rządów państw unijnych).

Funkcjonariusze korpusu mają być rozmieszczani w ciągu pięciu dni od uzgodnienia planu operacyjnego między Agencją ds. Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej a władzami państwa, na którego terytorium ma nastąpić interwencja.

Jeżeli któryś z krajów członkowskich nie będzie przestrzegać zaleceń Agencji w sprawie ochrony granicy albo gdy znaczny napływ migrantów zacznie zagrażać funkcjonowaniu strefy Schengen, przedstawiciele pozostałych państw w Radzie UE będą mogli kwalifikowaną większością głosów na wniosek Komisji Europejskiej zdecydować o interwencji korpusu wspólnej straży granicznej.

W przypadku gdy kraj, który ma problemy z ochroną granic, nadal będzie odmawiać współpracy z Agencją, pozostałe państwa będą mogły podjąć decyzję o tymczasowym przywróceniu kontroli na granicy wewnętrznej w UE.

Unijna agencja ma też pomagać krajom w organizowaniu i przeprowadzaniu operacji odsyłania nielegalnych imigrantów z UE do krajów pochodzenia. Sama nie będzie jednak podejmować decyzji o deportacjach, a jedynie ma wspierać poszczególne państwa, które się na to zdecydują.

Jak wynika z najnowszych danych agencji Frontex, tylko od stycznia do końca września tego roku na Morzu Śródziemnym, w ramach operacji "Tryton" i "Posejdon" prowadzonych u wybrzeży Włoch i Grecji, zostało uratowanych ponad 87 tys. migrantów.

Kraje UE zmagają się z falą imigrantów, która wywołała w Europie najostrzejszy kryzys migracyjny od II wojny światowej. Tylko w 2015 roku przez Morze Śródziemne do Europy trafiło ponad 1 mln migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu - głównie z Syrii, Afganistanu oraz Iraku.

Od początku 2016 roku liczba ta przekroczyła 330 tys., z czego ponad 170 tys. trafiło do Grecji, a ponad 160 tys. do Włoch - wynika z najnowszych danych Biura Wysokiego Komisarza ONZ do spraw Uchodźców (UNHCR).

Grzegorz Dyjak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje