Ocalono 5800 osób. Premier Włoch skrytykował UE

Matteo Renzi, premier Włoch, skrytykował Unię Europejską za niewystarczające zaangażowanie w operację w Cieśninie Sycylijskiej. Włoska Straż Przybrzeżna podała, że w ciągu dwóch dni na Morzu Śródziemnym uratowano ponad 5800 imigrantów.

Na północ od stolicy Libii Trypolisu, skąd wypływają łodzie, ratownicy znaleźli na pokładzie pontonu ciała 10 imigrantów. Przypuszcza się, że zmarli oni z wyczerpania podczas rejsu.

Reklama

Uratowani z dryfujących łodzi i pontonów uciekinierzy z Afryki zostali zabrani na pokłady jednostek kapitanatów włoskich portów, marynarki wojennej oraz statków handlowych, płynących w kierunku wybrzeży Sycylii i Kalabrii oraz wyspy Lampedusa.

Nasilenie kryzysu imigracyjnego

Zdaniem włoskich ekspertów bilans ostatnich 48 godzin potwierdził po raz kolejny nasilenie się kryzysu imigracyjnego pomimo wzmocnienia unijnej operacji patrolowania Morza Śródziemnego, Tryton, w reakcji na rosnący exodus z wybrzeży Libii.

W sobotę przeprowadzono 17 operacji ratując 3700 osób, a w niedzielę udzielono pomocy 2150 uchodźcom.

Najwięcej nielegalnych imigrantów - 779 - przede wszystkim z krajów Afryki subsaharyjskiej, znajduje się na pokładzie włoskiego okrętu Bersagliere, który zacumuje w Reggio Calabria. Zgodnie z rozporządzeniem MSW Włoch zostaną oni rozwiezieni do ośrodków w różnych częściach kraju.

Apel premiera Włoch

O większe zaangażowanie w rozwiązanie kryzysu imigracyjnego zaapelował w niedzielę do UE premier Włoch Renzi.

"Trzeba odzyskać bardziej ludzką twarz w obliczu Unii, która mówi nam, co mamy zrobić w sprawie finansów i która jednocześnie jeszcze tydzień, dwa tygodnie temu nie zdawała sobie sprawy z tego, że Morze Śródziemne jest duszą tego kontynentu i że stoimy w obliczu największej morskiej migracji narodów" - oświadczył.

Renzi zapytał podczas spotkania w Wenecji: "Czy możliwe jest to, że Unia Europejska myśli, iż może pozostawić Włochy same sobie?". Szef włoskiego rządu podkreślił, że tragedie, podczas których ciężarne kobiety umierają w ładowniach statków, zamkniętych na klucz przez przemytników ludzi, powinny skłonić Europę do poważnego zaangażowania, by rozwiązać problem przerzutu ludzi i handlu nimi.

1 listopada 2014 roku UE uruchomiła operację patrolowania Morza Śródziemnego, którą koordynuje unijna agencja Frontex. Uczestniczy w niej 18 państw, a do dyspozycji są dwa samoloty obserwacyjne, pięć okrętów patrolowych, dwie łodzie patrolowe i śmigłowiec.

Po niedawnej katastrofie kutra, w której zginęło kilkuset imigrantów, trzykrotnie zwiększono budżet tej operacji i ilość sprzętu. Strona włoska uważa jednak, że działania te są wciąż niewystarczające.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne