Pożar w czasie zamieszek w ośrodku dla migrantów na Lesbos

W nocy wybuchł pożar w ośrodku dla migrantów Moria na Lesbos. Dziesiątki osób zostało rannych. Ogień rozprzestrzenił się podczas zamieszek między Afgańczykami a Pakistańczykami, którzy od wielu tygodni czekają na rozpatrzenie wniosków o azyl w Grecji.

Pakistańczycy oskarżają Afgańczyków o mafijne próby kontrolowania ośrodka, z kolei uchodźcy z Afganistanu twierdzą, że pakistańskie grupy kradną im jedzenie i zaczepiają na tle seksualnym kobiety i dzieci. Grecka policja donosi, że do różnych incydentów między uchodźcami dochodzi prawie codziennie, ale tej nocy sprawy wymknęły się spod kontroli. 

Ogień błyskawicznie ogarnął namioty, śpiwory i ubrania migrantów, których ewakuowano z ośrodka. Na Lesbos przebywają funkcjonariusze Frontexu z wielu krajów unijnych, żaden z nich nie znajdował się jednak w ośrodku po zmierzchu.

Brakowało tam także wyższych rangą policjantów. Dziennikarze i pozarządowe organizacje donoszą, że procedura związana z przyznawaniem azylu migrantom posuwa się w ślimaczym tempie, a tymczasem w ośrodku przebywa dwa tysiące osób i ponad tysiąc w pobliskim obozie. 

Po wprowadzeniu w życie porozumienia UE-Turcja, na mocy którego migranci nielegalnie przybyli na greckie wyspy zostaną zawróceni do Turcji, większość z nich złożyła wnioski o azyl w Grecji. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje