Rośnie liczba migrantów na granicy Serbii z Węgrami

Na granicy serbsko-węgierskiej rośnie liczba migrantów chcących nielegalnie dostać się na terytorium Węgier – powiedział w sobotę doradca premiera Viktora Orbana ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Gyoergy Bakondi.

Bakondi oznajmił, że o ile w styczniu 500 osób próbowało nielegalnie przekroczyć granicę, to w pierwszej połowie lutego ta liczba wyniosła już 650, a w ciągu ostatnich 10 dni aż 110 ludzi dziennie.

Reklama

Komenda Główna Policji informowała wcześniej, że w poprzedni weekend - od piątku do niedzieli - w całym kraju zatrzymano największą od jesieni liczbę osób, które nielegalnie usiłowały przekroczyć granicę Węgier - 501.

Doradca premiera zapewnił w sobotę, że rząd jest przygotowany na to, że osoby chcące uzyskać azyl będą próbowały dostać się na Węgry nowymi drogami. Jeśli tak się stanie, w krótkim czasie zostałyby wprowadzone środki bezpieczeństwa, które wcześniej zastosowano na granicy Węgier z Serbią i Chorwacją - powiedział, cytowany przez inforadio.hu.

Zapewnił, że Węgry dysponują odpowiednimi środkami technicznymi i w krótkim czasie mogą zamknąć także granicę z Rumunią.

Dodał, że w ostatnich tygodniach na granicy serbsko-węgiersko-rumuńskiej pojawiły się mniejsze i większe grupy migrantów, ale rumuńska straż graniczna wykonuje swoje zadania z wykorzystaniem odpowiednich środków technicznych oraz wystarczającymi siłami osobowymi, a o przechwytywaniu migrantów informuje stronę węgierską.

Jak zaznaczył Bakondi, tzw. szlak bałkański imigrantów biegnie obecnie z wysp greckich leżących w pobliżu Turcji do Macedonii, Serbii, Chorwacji i Austrii. Według niego do Grecji przybywa dziennie 1500-2000 osób, do Macedonii w ciągu 2 pierwszych miesięcy roku dotarło 86,5 tys., a do Serbii w styczniu 16 tys.

Referendum w sprawie uchodźców

W środę premier Orban poinformował o decyzji rządu, by rozpisać referendum w sprawie zarządzonych przez Unię Europejską obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców. Według niego wniosek w sprawie referendum złożono już w państwowej komisji wyborczej, a stawiane w nim pytanie ma brzmieć: "Czy chce pan/pani, by Unia Europejska również bez zgody parlamentu mogła zarządzać obowiązkowe osiedlanie na Węgrzech osób innych niż obywatele węgierscy?".

Węgry są jednym z najbardziej zdecydowanych przeciwników obecnej polityki UE w sprawie uchodźców. Do niedawna przez ich terytorium przebiegała tak zwana bałkańska trasa uchodźców z Grecji do Niemiec lub dalej na północ, ale po ukończeniu budowy ogrodzeń na granicy Węgier z Serbią i Chorwacją we wrześniu i październiku 2015 roku główny nurt migracji przeniósł się na sąsiednie terytoria Chorwacji i Słowenii.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy