Rośnie napływ migrantów na greckie wyspy

Napływ imigrantów do Grecji wzrósł w ciągu roku o ponad 30 proc. Tamtejszy minister migracji poinformował o wzroście liczby osób przybywających zarówno na greckie wyspy, jak i przedostających się do tego kraju w okolicy Ewros na lądowym odcinku granicy z Turcją.

Minister Dimitris Witsas stwierdził, że nie jest to aż tak trudna sytuacja, jak ta, z którą Grecja miała do czynienia w 2015 r., ale napływ migrantów znacznie się zwiększył.

Reklama

Od kwietnia na wyspy we wschodniej części Morza Egejskiego przybywa od 150 do 200 osób dziennie. Dimitris Witsas zaznaczył, że jednocześnie coraz więcej migrantów próbuje przeprawić się przez Ewros, mimo że jest tam graniczy płot. Dodał, że kiedy budowano ogrodzenie ostrzegał, iż zmieni to jedynie kierunek szlaku migracyjnego, ale nie rozwiąże problemu.

Obecnie przez Ewros przeprawia się trzykrotnie więcej migrantów niż w ubiegłym roku. Greckie służby obawiają się, że będzie gorzej, gdy wody w przepływającej przez granicę rzece opadną.

W marcu z Turcji do Grecji przez Ewros przedostało się ponad 1650 osób. Były to głównie rodziny z Iraku i Syrii. Na greckich wyspach, głównie Lesbos, Samos i Chios, przebywa obecnie około 15 tys. migrantów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje