Kanonizacja Jana Pawła II

Ks. Oder: Przeanalizowaliśmy również kwestie pedofilii w Kościele

Postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II ksiądz Sławomir Oder powiedział we wtorek na konferencji prasowej w Watykanie, że w trakcie postępowania szczegółowo analizowano sprawę pedofilii w Kościele za pontyfikatu polskiego papieża.

Ksiądz Oder, pytany o to, ile Jan Paweł II wiedział np. o zarzutach pedofilii pod adresem założyciela zgromadzenia Legioniści Chrystusa ojca Marciala Maciela Degollado z Meksyku, oświadczył: "Nie istnieje żaden dowód osobistego zaangażowania papieża w te sprawy".

Reklama

Postulator zapewnił, że szczegółowe postępowanie w tej sprawie przeprowadzono w duchu "pełnej jasności", a powyższy wniosek wynika z analizy dokumentów.

Przyczepili na drzwiach pokoju karteczkę "przyszły święty"

Podczas spotkania z dziennikarzami na pięć dni przed kanonizacją polskiego papieża oraz Jana XXIII ksiądz Oder przypomniał, że uchylenie przez Benedykta XVI wymogu oczekiwania przez 5 lat po śmierci kandydata na ołtarze było jedyną udzieloną dyspensą w procesie Jana Pawła II.

Ten pięcioletni okres - mówił postulator - ma według przepisów służyć potwierdzeniu opinii świętości. Tymczasem wierni każdego dnia ją potwierdzali, oddając cześć Janowi Pawłowi II przy jego grobie - podkreślił.

Dowodem powszechności czci dla polskiego papieża było zdaniem księdza Odera między innymi to, że już na samym początku postępowania otrzymał świadectwa od wiernych z tak odległych od siebie zakątków, jak Władywostok i Nowa Zelandia.

Postulator przyznał, że w trakcie procesu napływały również głosy przeciwników kanonizacji papieża Polaka. Pochodziły one według jego relacji zarówno ze strony "lewicy w Kościele", czyli zwolenników liberalnej teologii, jak i konserwatywnych kręgów lefebrystów.

Ksiądz Oder powiedział też, że symboliczne znaczenie ma karteczka, którą koledzy przyczepili na drzwiach pokoju studenta Karola Wojtyły: "przyszły święty". Zwrócił uwagę na to, że już w młodym wieku przyszły papież doznał wielkich cierpień i pozostał zupełnie sam po śmierci swych najbliższych. - Szkołą, która go ukształtowała, było cierpienie - dodał ksiądz Oder.

Mówił też o pobożności ludowej, którą przyszłemu papieżowi przekazał jego ojciec. Jak stwierdził, łączy to Jana Pawła II i Jana XXIII. Zwrócił uwagę na to, że jego wiarę i powołanie ukształtowali nauczyciel Jan Tyranowski, którego Karol Wojtyła nazywał Apostołem, oraz metropolita krakowski kardynał Adam Sapieha.

Ksiądz Oder wskazał, że już od wczesnych lat swej posługi ksiądz Wojtyła odczuwał potrzebę przebywania pośród ludzi i blisko nich. Żył Eucharystią, która kształtowała jego styl życia do ostatnich chwil, ale także sposób rządzenia Kościołem - zauważył postulator.

Zwrócił uwagę na prostotę życia i mistycyzm Jana Pawła II, który jako najważniejsze zadanie Kościoła wskazywał ewangelizację.

Ksiądz Sławomir Oder przypomniał, że przyszły papież doświadczył dwóch totalitaryzmów - nazizmu i komunizmu - co również odcisnęło ogromne piętno na jego życiu.

'Cechą, która wyróżniała papieża, była pokora"

Jan Paweł II w przeciwieństwie do Jana XXIII nie prowadził dzienniczka duchowego - podkreślił polski postulator. Notatek o takim charakterze jest bardzo mało, ale jedną z kluczowych dla zrozumienia duchowości papieża były słowa o konieczności "spłacenia długu", jaki otrzymał wraz z darem miłości - mówił ksiądz Oder.

Następnie zauważył, że Jan Paweł II jak każdy człowiek miał wady. Był "krewki" - dodał. Opisał epizod z czasów krakowskich, związany z księdzem, który sprawiał mu kłopoty. Arcybiskup Wojtyła zabrał mu prawo jazdy, mówiąc: "zostaw mi je i wracaj na piechotę do domu".

Polski ksiądz wyraził ubolewanie, że włoska prasa ujawniła niedawno treść zeznań nieżyjącego już emerytowanego metropolity Mediolanu kardynała Carlo Marii Martiniego, z których mogłoby wynikać, że nie był on zwolennikiem kanonizacji Jana Pawła II.

Taka interpretacja zdaniem ks. Odera jest niewłaściwa. Przecież - przypomniał - to właśnie kardynał Martini nazwał papieża Polaka "duchowym ojcem ludzkości".

Postulator procesu kanonizacyjnego Jana XXIII ojciec Giovangiuseppe Califano, który jest już 4. postulatorem tego postępowania trwającego prawie 50 lat, przytoczył słowa młodego księdza Roncallego: "Bóg chce, żebym był święty". Potem już jako papież mówił: "nazywają mnie Ojcem Świętym, naprawdę chcę nim być".

Mówił też, że cechą, która wyróżniała papieża, była pokora. Zdaniem ojca Califano Jana XXIII można opisać najlepiej słowami: pasterz i ojciec. Przypomniał, że tak właśnie mówił o nim papież Franciszek podczas spotkania z pielgrzymami z Bergamo w 50. rocznicę śmierci Jana XXIII 3 czerwca zeszłego roku.

Określenie Dobry Papież wyraża nie tyle zwykłą dobroć, ile autentyczną radość, prawdziwą miłość i geniusz duszpasterski, posłuszeństwo i pokój - mówił postulator.

Z Watykanu Sylwia Wysocka

Dowiedz się więcej na temat: Jan Paweł II | kanonizacja Jana Pawła II

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje