​"El Mundo": Puigdemont rozważał ucieczkę do Rosji

Były premier Katalonii Carles Puigdemont rozważał możliwość ucieczki do Rosji przed swoim aresztowaniem 25 marca w Niemczech - ujawnił w sobotę wydawany w Madrycie dziennik "El Mundo".

Gazeta, powołując się na śledczych, ustaliła, że poszukiwany przez hiszpański wymiar sprawiedliwości Puigdemont miał dwie opcje wyjazdu z Finlandii, gdzie od 22 marca promował dążenia separatystyczne Katalończyków.

Reklama

Stołeczny dziennik ujawnił, że po potwierdzeniu przez władze w Helsinkach, iż otrzymały one europejski nakaz aresztowania Puigdemonta, były kataloński premier brał pod uwagę wyjazd do dwóch sąsiadujących z Finlandią państw.

"Jeden z nich to Rosja. Petersburg jest oddalony od fińskiej granicy zaledwie o 4-5 godzin podróży samochodem" - wskazał "El Mundo".

Gazeta ujawniła, że drugą opcją był wyjazd do Sztokholmu. Okazało się jednak, że kataloński polityk zrezygnował z połączenia promowego, najkrótszej drogi do szwedzkiego miasta. "Wchodząc na prom łączący Helsinki ze Sztoklomem Puigdemont musiałby przedstawić swój paszport i zostałby w ten sposób łatwo zidentyfikowany" - zaznaczyła gazeta.

Według "El Mundo", Puigdemont wyjechał z Finlandii do Szwecji, kierując się na północ przez Laponię, i pokonując łącznie ponad 1,7 tys. km. Gazeta ujawniła, że - dla zmylenia policji - kataloński polityk opuścił Helsinki autem należącym do obywatela Finlandii.

Sprzeczne informacje adwokatów

Zarówno "El Mundo", jak i inne hiszpańskie media przypominają o sprzecznych informacjach adwokatów Puigdemonta. 

Podczas gdy 24 marca po południu jeden z nich zapewniał, że polityk uda się na posterunek fińskiej policji, drugi z adwokatów chwilę później ogłosił, że były premier Katalonii już dzień wcześniej opuścił Finlandię.

Wypuszczony na wolność

Puigdemont, który został zatrzymany 25 marca przez niemiecką policję przy granicy z Danią, został wypuszczony na wolność w piątek za kaucją w wysokości 75 tys. euro. Raz w tygodniu będzie musiał stawiać się na posterunku.

Były premier Katalonii jest w Hiszpanii oskarżony o rebelię i malwersację funduszy, która miała nastąpić poprzez wydanie przez jego gabinet środków na nieuznawane przez Madryt referendum niepodległościowe z 1 października ub.r. Grozi mu do 30 lat więzienia.

Tymczasem wyższy sąd krajowy Szlezwika-Holsztynu poinformował w czwartek, że jeśli dojdzie do ekstradycji Puigdemonta na podstawie zarzutów korupcyjnych, to w Hiszpanii nie będzie on mógł zostać oskarżony o rebelię.

Z Madrytu Marcin Zatyka 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje