Sondaż: Wzrosło poparcie dla zwolenników secesji Katalonii

W wyniku konfliktu z Madrytem wzrosło poparcie dla ugrupowań opowiadających się za secesją Katalonii i w przypadku przedterminowych wyborów separatyści umocniliby się w regionalnym parlamencie - wynika z sondażu na zlecenie dziennika "El Periodico".

Sympatycy odłączenia się Katalonii od Hiszpanii mogliby mieć po wcześniejszych wyborach 73 deputowanych w 135-osobowym parlamencie regionu, czyli o jednego więcej niż obecnie; utrzymaliby zatem parlamentarną większość.

Reklama

Gdyby wybory odbyły się dzisiaj, wygrałaby je opowiadająca się za secesją Republikańska Lewica Katalonii (ERC); partia wicepremiera Katalonii Oriola Junquerasa mogłaby zdobyć do 44 miejsc w regionalnym parlamencie. Z kolei ugrupowanie premiera Carlesa Puigdemonta, Europejska Partia Demokracji Katalonii (PDeCAT), która w wyborach w 2015 roku startowała z ERC w koalicji zwanej Junts pel Si (Razem na Tak), mogłoby uzyskać do 19 miejsc.

Większość w parlamencie zapewniłoby katalońskim separatystom od 9 do 10 deputowanych lewicowej partii Kandydatura Jedności Ludowej (CUP). 

Największą opozycyjną siłą nowego katalońskiego parlamentu byłaby liberalna partia Ciudadanos (Obywatele), której sondaż daje od 21 do 22 mandatów. W parlamencie znaleźliby się również przedstawiciele katalońskich socjalistów (PSC), lewicowej Wspólnej Katalonii (CeC), a także rządzącej Hiszpanią Partii Ludowej (PP).

Opublikowany w poniedziałek sondaż został przeprowadzony przez ośrodek badawczy GESOP pomiędzy 16 a 19 października, a więc na krótko przed ogłoszeniem przez rząd centralny w Madrycie uruchomienia artykułu 155 konstytucji, umożliwiającego ograniczenie autonomii Katalonii.

W sobotę premier Hiszpanii Mariano Rajoy po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów poprosił Senat o zgodę na rozwiązanie regionalnego parlamentu i rządu Katalonii, a także przeprowadzenie w ciągu sześciu miesięcy przedterminowych wyborów. Hiszpańskie partie opozycyjne, z wyjątkiem Podemos, zgodziły się poprzeć Rajoya.

W przypadku zgody Senatu Katalonia znajdzie się pod rządami władz centralnych. To pierwszy od czasu przyjęcia w 1978 roku konstytucji przypadek użycia artykułu 155 ustawy zasadniczej.

Konflikt pomiędzy rządem w Madrycie a władzami w Barcelonie nasilił się po przeprowadzeniu w tym regionie 1 października referendum niepodległościowego, w którym ponad 90 proc. jego uczestników opowiedziało się za secesją Katalonii. W plebiscycie wzięło udział 2,28 mln osób spośród 5,3 mln uprawnionych.

Marcin Zatyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje