Katastrofa samolotu w Kazaniu

Katastrofa w Rosji: Samolot pikował z prędkością 450 km/h

Samolot, który rozbił się w Kazaniu, pikował aż do uderzenia w ziemię. Do takich wniosków doszli rosyjscy eksperci badający przyczyny niedzielnej katastrofy lotniczej. Zginęło w niej 50 osób, w tym syn prezydenta Tatarstanu i szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa tej republiki.

Szczegółową analizę tragedii z 17 listopada przedstawia rządowy dziennik "Rossijskaja Gazieta".

Z przytaczanych opinii ekspertów wynika, że piloci przez ostatnie 20 sekund przed katastrofą kierowali maszynę dziobem w dół, nie próbując ani wyrównać lotu ani się wznieść.

"Według danych Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, urządzenia pokładowe i silniki pracowały normalnie, aż do chwili uderzenia w ziemię" - dodaje dziennik.

W innym artykule "Rossijskaja Gazieta" zwraca uwagę na łamanie zasad bezpieczeństwa przez małe linie lotnicze. Dziennik podkreśla, że właściciele firm przewozowych próbują oszczędzać na wszystkim, od wynajmu samolotów, do szkolenia pilotów włącznie.

Dowiedz się więcej na temat: katastrofa samolotu w Kazaniu | Rosja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje