Eksplozje w Gazie. Rośnie liczba ofiar

Rośnie liczba ofiar wojny Izraela z Hamasem w Strefie Gazy. Jak informuje ze Strefy Gazy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, przez cały dzień w Gazie słychać eksplozje pocisków.

Po południu izraelskie samoloty znów bombardowały dzielnicę Szedżaija w której mają znajdować się tajne tunele Hamasu. W nocy z soboty na niedzielę doszło tam do zmasowanego ataku, w którym zginęło co najmniej 70 osób.

Reklama

Dzisiaj izraelski czołg ostrzelał szpital w Gazie. Pięć osób zginęło, a w budynku zniszczony został oddział intensywnej terapii. Z kolei ostatniej nocy w nalotach zginęło m.in. 30 osób z dwóch palestyńskich rodzin.

Z kolei Hamas nie przestaje ostrzeliwać rakietami terenu Izraela.

W poniedziałkowych walkach z bojownikami palestyńskiego Hamasu zginęło siedmiu izraelskich żołnierzy - poinformowała armia tego kraju. Łącznie od rozpoczęcia ofensywy lądowej w Strefie Gazy w ostatni czwartek śmierć poniosło 25 wojskowych z Izraela. "W ciągu ostatnich 24 godzin siedmiu żołnierzy i oficerów armii zostało zabitych w walkach, w tym czterech w Izraelu próbując zapobiec atakowi" - napisała armia w komunikacie.

Ponadto w poniedziałek trzech żołnierzy zostało poważnie rannych.

Operacja za linią wroga

W poniedziałek rano wojsko izraelskie informowało o zabiciu "ponad 10 terrorystów", którzy dwoma tunelami przedostali się na terytorium południowego Izraela z północy Strefy Gazy.

Zbrojne ramię Hamasu, Brygady Ezedina al-Kasama, napisały w komunikacie, że przeprowadziły operację "za linią wroga", czyli na terytorium Izraela, oraz że podczas tej akcji zniszczony został izraelski jeep wojskowy.

Brygady wyjaśniły, ze atak przeprowadzono w odwecie za "masakrę w Szadżaiji", na przedmieściach miasta Gaza, gdzie wskutek niedzielnych izraelskich nalotów zginęły co najmniej 73 osoby.

Izrael pogrążony w żałobie

Według palestyńskich źródeł od 8 lipca, gdy rozpoczęła się izraelska operacja w Strefie Gazy, śmierć poniosło co najmniej 573 Palestyńczyków.

Po stronie izraelskiej od rozpoczęcia 17 lipca ofensywy lądowej zginęło z kolei 25 żołnierzy, w tym 13 w niedzielę. To największe straty w izraelskiej armii w ciągu ośmiu lat. Pociski wystrzelone ze Strefy Gazy w kierunku południa Izraela zabiły też dwóch izraelskich cywilów.

AFP pisze, że Izrael był w poniedziałek pogrążony w żałobie. Tego dnia odbyły się pogrzeby wojskowych, którzy zginęli w weekend.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje