Kryzys w Grecji

W Grecji otwierają banki i boją się paniki bankowej

W Grecji otwarte zostaną banki. Jednocześnie przedsięwzięto kroki mające na celu zapobieżenia tak zwanej panice bankowej.

Po trzech tygodniach przerwy Grecja otwiera dziś banki na terenie całego kraju. Nie oznacza to jednak zniesienia wszystkich restrykcji finansowych, które zostały nałożone na mieszkańców w obawie przed utratą przez kraj płynności finansowej.

Reklama

Od dziś zaczyna ponownie działać system usług bankowych. Aby uniknąć tak zwanej paniki bankowej, utrzymana zostaje jednak kontrola przepływu kapitału.

Niemożliwe jest dokonywanie przelewów pieniężnych za granicę, z wyjątkiem środków finansowych przeznaczonych dla studiujących poza Grecją lub dla osób chorych. Ale i w tych przypadkach obowiązują limity. Ze środków finansowych napływających do kraju z zagranicy zarówno osoby prywatne jak i firmy mogą korzystać w 80 procentach.

W dalszym ciągu obowiązuje dzienny limit 60 euro na wypłaty z bankomatów. Grecy mogą go jednak kumulować i wypłacać jednorazowo do 420 euro w tygodniu. Ma to pomóc ograniczyć uciążliwe kolejki przed bankomatami. Limity nie dotyczą przelewów dokonywanych przez mieszkańców w celu spłacenia ich zobowiązań wobec państwa. Grecy mogą również używać swoich kart kredytowych za granicą.

Od dziś realizowane też będą czeki, których ważność skończyła się podczas trwającego 20 dni paraliżu bankowego.

Decyzja o otwarciu banków wiąże się z ich dokapitalizowaniem przez Europejski Bank Centralny.

Dowiedz się więcej na temat: Grecja kryzys

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje