Senat przyjął ustawę budżetową

W środę po południu Senat zajął się ustawą budżetową na 2017 r. Ustawa została uchwalona w Sejmie 16 grudnia ub. r. podczas głosowań na Sali Kolumnowej. Część opozycji uważa, że te głosowania były nielegalne.

Ustawa budżetowa była pierwszym punktem porządku środowego posiedzenia Senatu, które rozpoczęło się po godz. 9. Jednak na briefingu przed posiedzeniem marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) poinformował, że ustawa budżetowa nie zostanie rozpatrzona jako pierwsza, a senatorowie poczekają do rozpoczęcia posiedzenia Sejmu, które pierwotnie miało zacząć się o godz. 12.

Reklama

Później na sali plenarnej marszałek powiedział, że w środę o godz. 12.30 zostanie zarządzona przerwa w związku z otwarciem w gmachu Senatu wystawy. "Informuję, że do rozpatrzenia punktu pierwszego przystąpimy dziś po przerwie na wystawę, po godz. 12.30" - powiedział Karczewski.

Izba zaczęła rozpatrywać inne punkty porządku, odbyły się debaty nad sześcioma ustawami przewidzianymi na bieżące posiedzenie. I po tych punktach Senat zaczął rozpatrywać ustawę budżetową.

Oprócz tego senatorowie mają jeszcze do rozpatrzenia własne projekty trzech ustaw, które mogą skierować do Sejmu.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS) powiedział dziennikarzom, że na Konwencie Seniorów zostało ustalone, że w środę Senat będzie debatował nad budżetem. "Mija jutro termin rozpatrzenia ewentualnych poprawek do budżetu, więc musimy się tym zająć" - dodał.

Bielan ocenił, że politycy PO nie chcą kompromisu, a ustawa budżetowa musi zostać uchwalona.Zgodnie z ustawą, dochody budżetu państwa wyniosą w 2017 roku ponad 325 mld zł, a wydatki - ponad 384 mld zł; maksymalny poziom deficytu nie przekroczy 59 mld 345 mln 500 tys. zł.Rząd założył, że w 2017 r. wzrost PKB (w ujęciu realnym) wyniesie 3,6 proc., średnioroczna inflacja - 1,3 proc., nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - 5,0 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,7 proc., a wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) - 5,5 proc.

Opozycja kwestionuje przyjęcie przez Sejm budżetu, twierdząc, że gdy ustawa była głosowana w Sali Kolumnowej nie było kworum i że część ich posłów nie była dopuszczona do obrad. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapewnił, że w głosowaniach 16. grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów oraz, że każdy z posłów mógł wejść do Sali Kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy