Antoni Macierewicz w USA: Odmawianie zwrotu wraku przez Rosję to bezprawie

To bezprawie - tak Antoni Macierewicz odnosi się do najnowszych deklaracji Rosjan w sprawie odmowy zwrotu wraku rządowego tupolewa, który w 2010 roku rozbił się pod Smoleńskiem. Szef podkomisji smoleńskiej udał się do Chicago, gdzie podczas spotkań informuje o ustaleniach technicznych dotyczących przyczyn katastrofy.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oświadczyła wczoraj, że wrak pozostaje w Rosji, ponieważ jest dowodem rzeczowym w trwającym śledztwie.

Mówiąc o bezprawnym działaniu Rosjan Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że raport Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego MAK, dotyczący technicznych przyczyn katastrofy pochodzi z 2011 roku. Natomiast Rosjanie nadal prowadzą śledztwo prokuratorskie. Zdaniem Antoniego Macierewicza, wrak jest przetrzymywany w Rosji nielegalnie, niezgodnie z regułami międzynarodowymi.

"To jest po prostu bezprawie. To jest polska własność, którą Rosjanie przetrzymują wbrew zasadom Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego,
nie mając do tego żadnych podstaw prawnych" - mówi Antoni Macierewicz.

Szef podkomisji smoleńskiej podkreśla, że Rosja narzuciła Polsce badanie okoliczności katastrofy zgodnie z załącznikiem 13. do Konwencji
Chicagowskiej. W załączniku jest z kolei jasno określone, że dowody w sprawie katastrofy powinny być zwrócone zaraz po sporządzeniu raportu przez
komisję.

Antoni Macierewicz mówi, że w obecnej sytuacji Polska liczy na wsparcie sojuszników z NATO, w tym Stanów Zjednoczonych, podobnie jak było 
w sprawie próby otrucia w Wielkiej Brytanii Siergieja Skripala. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje