Do prokuratury: Rosjanie okradli zwłoki ofiar spod Smoleńska

Do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęły wczoraj dwa zawiadomienia, dotyczące domniemanego okradania przez Rosjan zwłok ofiar katastrofy w Smoleńsku - ustaliły Wiadomości TVP1.

Chodzi o złotą obrączkę wiceministra kultury Tomasza Merty i złoty sygnet autora Pomnika Ofiar Katynia w Chicago, Wojciecha Seweryna.

Reklama

Według Wiadomości, które cytują zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na zrobionych jeszcze w Rosji zdjęciach zwłok Tomasza Merty ma on obrączkę na palcu.

Jednak odbierając jego rzeczy osobiste w Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim, żona zmarłego nie otrzymała obrączki. Podobnie wygląda sprawa z sygnetem Seweryna.

Złożone wczoraj zawiadomienie to kolejny ujawniony przypadek okradania ofiar katastrofy Tu-154M. Wcześniej głośna była sprawa kart płatniczych Andrzeja Przewoźnika. Do przestępstwa przyznało się już czterech rosyjskich żołnierzy, którzy mieli zabezpieczać miejsce tragedii.

Wiadomości przypominają, że do dziś nie wiadomo, co stało się ze szwajcarskim zegarkiem i spinkami do mankietów prezesa NBP Sławomira Skrzypka czy też z zegarkiem szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksandra Szczygły.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje