Macierewicz ws. raportu smoleńskiego: Opamiętajcie się

Wierzę, że TVP wkrótce opublikuje raport techniczny ws. katastrofy smoleńskiej - powiedział w poniedziałek Antoni Macierewicz. Jego zdaniem w innym razie mogłoby to oznaczać popieranie przez publicznego nadawcę w Polsce stanowiska rosyjskiego w tej sprawie. - Zwracam się do wszystkich, którzy o tym zdecydowali - do pana prezesa Jacka Kurskiego, żeby się opamiętali - dodał były szef resortu obrony.

"Była relacja prywatnych stacji czy takich jak TV Trwam, nie było telewizji publicznej. Oczywiście nasi wrogowie, ci, którzy przez lata robili wszystko, żeby upowszechniać kłamstwo smoleńskie, mieszali nas z błotem, wykorzystywali wszystkie możliwości medialne, polityczne i różne inne, żeby przedstawić ludzi dążących do prawdy w najgorszym możliwym świetle, przyjęli to z radością" - podkreślił b. szef MON w "Rozmowach niedokończonych" w Radiu Maryja.

Reklama

Wskazał, że "oni" odczytali to jednoznacznie. "Dają temu jednoznaczny wyraz, jako odcięcie się publicznej telewizji od raportu państwowej komisji, którą kieruję" - dodał.

"Jestem głęboko przekonany, że TVP jednak ten raport opublikuje. W innym wypadku musiałbym przyznać rację, że doszło do rekonfiguracji sytuacji i nie można już mówić o prawdzie ws. katastrofy smoleńskiej. (...) To by znaczyło, że nadal są takie ośrodki w państwie, które uznają raport komisji Millera za ważny; raport, który mówi o tym, że tragedii smoleńskiej winni są polscy piloci, generał (Andrzej) Błasik, że winien jest prezydent (Lech) Kaczyński. Znaczyłoby to, że polska telewizja publiczna popiera stanowisko rosyjskie" - wspomniał Macierewicz.

Jego zdaniem nie chodzi tylko o ludzi w Polsce, którzy w sposób straszliwie kłamliwy oczerniali polskich pilotów, wojsko, gen. Błasika i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

"To by znaczyło, że są takie siły, które popierają stanowisko rosyjskie. To Rosjanie w raporcie pani (Tatiany) Anodiny sformułowali tezę o tym, że to był kontrolowany lot do ziemi, że to była wina pilotów, a generał Błasik był pijany, zmusił pilotów do lądowania na polecenie prezydenta Kaczyńskiego. Zwracam się do wszystkich, którzy o tym zdecydowali - do pana prezesa Kurskiego, żeby się opamiętali. Jest granica nieroztropności w tej sprawie" - stwierdził.

B. minister obrony ocenił, że próba bojkotu prawdy byłaby czymś strasznym. "Wierzę głęboko, że wkrótce raport zostanie przez TVP opublikowany" - wspomniał Macierewicz.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje