Nowe zapisy z kokpitu Tu-154M. Zaskakujące tłumaczenia CLK

Zaskakujące tłumaczenia Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji, które badało nagrania z czarnych skrzynek tupolewa. Instytucja twierdzi, że analizowano je jedynie wstępnie. Dziś dziennikarze radia RMF FM ujawnili nowe, dokładniejsze stenogramy nagrań z kokpitu Tu-154M. Zawierają o 40 proc. więcej słów niż te policyjne.

Policja tłumaczy, że pracowała na nagraniach bardzo słabej jakości. Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji zaznaczyło, czego nie może odczytać. CLK twierdzi także, że zajmowało się materiałami z tupolewa tylko na wstępnym etapie. Dlatego wcześniejsze stenogramy nie pokazywały tego, co teraz ujrzało światło dzienne.

Reklama

Nowe stenogramy – nowe fakty?

Policja tłumaczy również, że takie dostała zlecenie z prokuratury, dlatego też nie alarmowała o słabej jakości nagrania.

Nowym materiałem dysponowali za to biegli powołani przez Prokuraturę Wojskową w Warszawie. Ponieważ było lepszej jakości, to udało się ujawnić o jedną trzecią słów więcej niż w dotychczas publikowanych odczytach.

Przypomnijmy, że z nowych, dokładniejszych zapisów stenogramów nagrań z kokpitu Tu-154M ujawnionych dziś przez RMF FM wynika m.in., że Dowódca Sił Powietrznych do końca przebywał w kokpicie lądującego tupolewa, a załodze nieustannie przeszkadzały osoby trzecie.

(abs)

Krzysztof Berenda





Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje