Nowy sarkofag pary prezydenckiej jest gotowy

​Nowy sarkofag, w którym spoczną Lech i Maria Kaczyńscy, jest już gotowy. Jego montaż w krypcie katedry na Wawelu trwał 8,5 godziny. - Z tym wyzwaniem zmierzyło się 16 osób. Efekt jest bardzo dobry - mówił w piątek rano proboszcz parafii archikatedralnej ks. prałat Zdzisław Sochacki.

Ponowny pochówek pary prezydenckiej - po ekshumacji zarządzonej w ramach śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej - odbędzie się wieczorem.

Reklama

Jak mówił ks. Sochacki podczas montażu sarkofagu największym wyzwaniem było zniesienie ciężkich, kamiennych płyt do krypty, wykonawcy nie mogli używać urządzeń, wszystko robili ręcznie. Prace rozpoczęły się o 19.30, a skończyły o 4 nad ranem.

Nowy sarkofag został zaprojektowany przez architekt Martę Witosławską i artystę rzeźbiarza Marka Moderaua. Jest zrobiony z białego karraryjskiego marmuru. Na jego lewym boku zostało wykute godło Polski, na prawym daty urodzin i śmierci pary prezydenckiej oraz krzyż. Znak ten jest też na płycie górnej. Daty urodzin i  śmierci zostały zapisane cyframi rzymskimi, wątpliwości wzbudziło to, że niezgodnie z zasadami pisowni użyto kropek - nie zostały one jednak pozłocone i są niemal niewidoczne.

Imiona i nazwiska pary prezydenckiej zostały zapisane tak, jak na pierwszym sarkofagu: Lech Aleksander Kaczyński i Maria Helena Mackiewicz-Kaczyńska. Litery są wycięte w kamieniu i pozłocone.

Sarkofag jest o kilkanaście centymetrów krótszy i węższy

Sarkofag jest o kilkanaście centymetrów krótszy i węższy, został odsunięty od ściany, dzięki czemu w krypcie będzie lepsza wentylacja i na kamieniu nie będzie osadzać się wilgoć. Zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków, sarkofag został wykonany w taki sposób, że będzie go można otwierać od strony krypty marszałka Piłsudskiego. Trumny będą ułożone w nim tak, jak wskazują wyryte na płycie daty urodzin i śmierci: po prawej stronie spocznie Lech Kaczyński, po lewej prezydentowa.

Projektantka Marta Witosławska mówiła wcześniej, że użycie marmuru karraryjskiego sprawi, że sarkofag będzie wyglądał bardziej dostojnie. Taki surowiec poleciła rodzina pary prezydenckiej. "Materiał jest elegancki, trwalszy i wpisuje się w tę kryptę. Udało się nie zakłócić harmonii tego miejsca i atmosfery, która panuje w kryptach" - powiedział ks. Sochacki.

Groby Królewskie i krypta marsz. Józefa Piłsudskiego będą w piątek dostępne dla zwiedzających, którzy będą mogli zobaczyć także sarkofag Lecha i Marii Kaczyńskich.

Poprzedni, wykonany w 2010 r. sarkofag z onyksu został zdemontowany. Jego konstrukcja nie była przystosowana do wielokrotnego otwierania. Podczas przeprowadzonej w nocy z poniedziałku na wtorek ekshumacji pary prezydenckiej konieczne się okazało mechaniczne rozcięcie jednego z jego boków. Z ekspertyzy rzeczoznawców, uzyskanej przez parafię, wynikało, że po takiej interwencji kamienne płyty były już w takim stanie, że nie udałoby się ponownie złożyć tego sarkofagu. Jego elementy zostały już zabrane do Warszawy.

Pochówek pary prezydenckiej będzie miał charakter ceremonii prywatnej

Piątkowy pochówek pary prezydenckiej będzie miał charakter ceremonii prywatnej, mimo że będą w nim uczestniczyć prezydent Andrzej Duda z żoną Agata Kornhauser-Dudą i premier Beata Szydło. O godz. 18.45 przed katedrą metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz odmówi modlitwę w intencji ś.p. Lecha i Marii Kaczyńskich. Następnie trumny z ciałami pary prezydenckiej zostaną zniesione do krypty św. Leonarda, gdzie odprawiona zostanie  msza św. za zmarłych. Przewidziano, że w nabożeństwie będzie uczestniczyć od 30 do 50 osób.

Ponowny pochówek pary prezydenckiej odbędzie się z asystą wojskową. Liturgii będzie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, on także wygłosi homilię. Uroczystość będzie miała charakter zamknięty, na Wzgórze Wawelskie nie wejdą ani dziennikarze, ani osoby, które nie figurują na liście uczestników uroczystości.

Ekshumacja Lecha i Marii Kaczyńskich była pierwszą z 83 zaplanowanych przez prokuraturę w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej. Odbyła się w nocy z poniedziałku na wtorek. Badania ciał pary prezydenckiej prowadził 14-osobowy międzynarodowy zespół ekspertów w pomieszczeniach udostępnionych przez Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje