Oczekiwania rodzin smoleńskich po powołaniu nowej podkomisji

​Nie chcą wykluczania hipotezy o wybuchu. Członkowie rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy uczestniczyli w uroczystości w MON, liczą na zmianę w badaniach okoliczności tragicznego zdarzenia z 10 kwietnia 2010 roku.

Decyzją ministra obrony Antoniego Macierewicza, w ramach Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego została powołana specjalna podkomisja. Jej członkowie mają zbadać nie tylko okoliczności samej katastrofy, ale też przygotowanie do wizyty, szczegóły remont samolotu i wydarzenia po katastrofie.
Obecny na uroczystości Andrzej Melak, brat tragicznie zmarłego w Smoleńsku Stefana Melaka, powiedział, że liczy na nowe otwarcie w badaniach katastrofy. Wyjaśnił, że chodzi o merytoryczne podejście do sprawy we wszystkich dziedzinach nauki, w których zostaną wykonane ekspertyzy i badania.

"Przebieg tego dramatu był inny niż się mówi oficjalnie"

Reklama

Poseł PiS Jacek Świat - mąż zmarłej Aleksandry Natalii-Świat - wskazał na dotychczasowe wyniki prac zespołu parlamentarnego pod kierownictwem Antoniego Macierewicza. Część ekspertów tamtego zespołu znalazła się w nowej podkomisji. - Stwierdzili, że jest bardzo wiele przesłanek, że przebieg tego dramatu był inny niż się mówi oficjalnie i że ten samolot rozpadł się nad ziemią i nie miało to nic wspólnego ani z błędem pilotów, ani z brzozą  - powiedział Jacek Świat.

Pracami podkomisji będzie kierował doktor Wacław Berczyński. Jego zastępcami będą doktor inżynier Bogdan Gajewski i profesor Kazimierz Nowaczyk. Sekretarzem zespołu będzie profesor Jan Obrębski.
Podkomisja ma się zebrać na pierwszym posiedzeniu na początku marca.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje