Premier uczcił pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej

Wierzę, że przyjdzie taki dzień, że ta smutna, tragiczna rocznica katastrofy smoleńskiej nie będzie Polaków dzieliła i że będzie możliwa wspólna refleksja i modlitwa bez złych emocji - powiedział premier Donald Tusk w środę wczesnym rankiem przed pomnikiem ofiar katastrofy na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

- Taki dzień nadejdzie, myślę, że tego chcieliby także ci, którzy tam zginęli, gdyby dzisiaj byli z nami - powiedział szef rządu dziennikarzom. Jak mówił, ich życie i śmierć warte są tego, by w skupieniu i z osobistą refleksją wspominać ofiary.

- Parę prezydencką i wszystkich pozostałych - podkreślił.

Reklama

Premier, w przypadającą w środę trzecią rocznicę katastrofy smoleńskiej, przed godziną 6 rano złożył wieniec i zapalił znicz przed pomnikiem upamiętniającym ofiary na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Po dłuższej chwili poświęconej na modlitwę rozmawiał z dziennikarzami.

Jak mówił, dobrze byłoby, abyśmy dzisiaj, 10 kwietnia, niezależnie od poglądów i miejsca, w jakim się znajdujemy, "zamknęli oczy na tę wrzawę, na ten krzyk, który czasem pojawia się wtedy, kiedy wspominamy 10 kwietnia, aby każdy tak osobiście, na własny rachunek wspomniał wszystkie 96 ofiar katastrofy".

- Straciliśmy tam przyjaciół, wybitnych Polaków, ale Polska straciła też po prostu 96 ludzi, 96 Polek i Polaków, mam nadzieję, że każdego z nas stać dzisiaj na taką osobistą refleksję - powiedział szef rządu.

Donald Tusk podkreślał, że jak co roku, 10 kwietnia, wszyscy bez wyjątku, wspominamy tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem. Jak mówił, wspominamy ludzi, "tak jak wtedy, kiedy wspólnie jeszcze, bez złych emocji, tuż po katastrofie na uroczystościach pogrzebowych".

Premier przywołał uroczystości pogrzebowe ofiar katastrofy w Warszawie, podczas których - jak powiedział - wspominał m.in. "tę najmłodszą - Natalię Januszko (stewardesę - red.) i tego najstarszego - prezydenta RP na uchodźstwie (Ryszarda Kaczorowskiego - red.)".

- Wszyscy mieli swoje marzenia, swoje własne, osobiste życie i dlatego w tej politycznej wrzawie warto czasem pomyśleć o tych 96 ofiarach jako ludziach, którzy także po śmierci potrzebują naszej serdecznej, takiej ludzkiej pamięci - mówił szef rządu.

Państwowe uroczystości związane z katastrofą smoleńską organizowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpoczną się 10 kwietnia o godz. 13 w Centrum Opatrzności Bożej w Warszawie. W świątyni zostanie odprawiona msza św. z udziałem kard. Kazimierza Nycza; w uroczystościach ma wziąć udział minister kultury Bogdan Zdrojewski.

O godz. 8.25 pod pomnikiem ofiar katastrofy na wojskowych Powązkach rozpoczną się uroczystości z udziałem rodziny ofiar oraz przedstawicieli władz państwowych i samorządowych. Modlitwę poprowadzi biskup polowy WP Józef Guzdek.

Szef rządu nie weźmie udziału w tych uroczystościach ponieważ w środę rano udał się z oficjalną wizytą do Nigerii. Ta wizyta budzi niezadowolenie polityków PiS. W wielu wypowiedziach podkreślali, że Donald Tusk "ucieka" przed obchodzeniem rocznicy.

10 kwietnia 2010 w katastrofie samolotu wiozącego delegację na uroczystości katyńskie zginęło 96 osób, wśród nich prezydent Lech Kaczyński wraz z żoną Marią.

Katastrofa w Smoleńsku - tragiczny wypadek czy zamach? Dyskutuj na żywo!


Prezydent Lech Kaczyński - męczennik czy narodowy bohater?


Forum: Dlaczego doszło do katastrofy smoleńskiej?





Dowiedz się więcej na temat: katastrofa w Smoleńsku | Donald Tusk | Powązki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy