RMF24: W przyszłym roku poznamy stenogramy z Jaka-40, który lądował w Smoleńsku

Stenogramy rozmów z Jaka-40, który lądował w Smoleńsku przed katastrofą prezydenckiego tupolewa, będą gotowe najwcześniej w przyszłym roku - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Dopiero wtedy mamy szansę dowiedzieć się, czy rosyjscy kontrolerzy, sprowadzając polskie maszyny, wydawali komendy zejścia poniżej dopuszczalnego minimum.

Reporter RMF FM usłyszał w prokuraturze, że biegli, aby ostatecznie odczytać zapis rejestratora z Jaka-40, muszą najpierw odszyfrować rozmowy rosyjskich kontrolerów z wieży na lotnisku Siewiernyj. Prokuratura otrzymała właśnie pismo z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, z którego wynika, że prace te zostaną zakończone najwcześniej pod koniec roku. Biegli zasłaniają się między innymi trudnościami w tłumaczeniu rosyjskich nagrań.

Reklama

Do odczytu rejestratora z polskiego samolotu konieczne są dokładne stenogramy z wieży, dlatego analizy nagrań z Jaka będą przeprowadzone w następnej kolejności. Rejestrator z polskiej maszyny to dość prymitywne urządzenie. Zapisuje jedynie rozmowy wykonywane przez radio. Nie ma też możliwości stwierdzenia dokładnego czasu wypowiadanych fraz. Aby to określić, trzeba będzie porównać nagrania z jaka ze stenogramami rozmów rosyjskich kontrolerów, którzy także radiowo korespondowali z polską załogą.

Co ciekawe, opinia krakowskich biegłych tworzona jest na potrzeby śledztwa dotyczącego lądowania jaka w Smoleńsku, które mogło zagrozić życiu lub zdrowiu pasażerów. Do akt głównego postępowania w sprawie katastrofy tupolewa ma trafić jej kopia.

Dowiedz się więcej na temat: Jak-40

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje