"Dla Kaczyńskiego świat zewnętrzny oznacza niebezpieczeństwo"

"Dziennik "Die Welt" poświęca w piątkowym wydaniu uwagę 4. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

W artykule pt. "Trauma Smoleńska wciąż jeszcze różni Polskę" autorka przygląda się aktualnej debacie i zwraca uwagę, że PiS nadal mówi o wybuchu na pokładzie prezydenckiego tupolewa.

"Trauma narodowa, która nadal trwa“ - pisze "Die Welt", przypominając znane sceny miejsca katastrofy w Smoleńsku. Opisuje jednocześnie dla niemieckich czytelników rozwój wydarzeń, wyniki dwóch śledztw oraz debaty publicznej, jaka od czterech lat toczy się na ten temat w Polsce.

"Rzeczoznawcy wykluczyli na podstawie badań 700 próbek wraka tupolewa, iż doszło do eksplozji na pokładzie" - pisze dziennik i dodaje - "ale opozycyjna PiS (...) nie chce tej sprawy pozostawić w spokoju. Wiceprzewodniczący partii Antoni Macierewicz zarzuca prokuraturze wojskowej manipulacje oraz oszustwo i żąda trzeciego, niezależnego śledztwa, w którym chce zaprezentować nowe fakty".

"Die Welt" pisze, że Macierewicz "idzie jeszcze dalej i zarzuca rosyjskim służbom specjalnym współodpowiedzialność", jak również celowe wprowadzanie pilotów w błąd przez rosyjski personel lotniskowy w Smoleńsku.

Niemiecki dziennik pisze, że debaty w Polsce ujawniają nie tylko zupełny brak zaufania ze strony prawicy zgromadzonej wokół Jarosława Kaczyńskiego wobec liberalnego obozu Tuska. Przepaść między PiS i PO autorka porównuje do przepaści, jaka na początku XX wieku dzieliła romantyków i pozytywistów.

Reklama

"Tylko tak można to wytłumaczyć" - zaznacza powołując się na analizę socjologa Edmunda Wnuka-Lipińskiego.

"Ci pierwsi są jak romantycy i wierzą, że Polska jest świętym narodem, a katastrofa smoleńska nie może być normalnym wypadkiem, bo pomniejszyłoby to wielkość ofiar" - cytuje dziennik polskiego socjologa.

"Die Welt" zauważa też, że podział na dwa wielkie polityczne obozy jest także podziałem między wyborcami z większych miast, głównie na zachodzie kraju, oraz z biedniejszej prowincji, zwłaszcza na wschodzie kraju. "Dla Kaczyńskiego świat zewnętrzny (poza granicami Polski - przyp. red.) oznacza niebezpieczeństwo, a dla Tuska szansę" - podsumowuje gazeta.

Róża Romaniec

Red. odp. Bartosz Dudek, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje