Sześć mitów o wolontariacie, w które uwierzyłeś

Myślisz, że wolontariat to bezinteresowna praca za darmo dla ludzi bez doświadczenia, którym w życiu się coś nie udało? Rozprawiamy się z największymi mitami dotyczącymi wolontariatu. Sprawdź, ile może dać dobrze zorganizowany projekt.

1. Wolontariat to praca za darmo

W powszechnej opinii wolontariat rozumiany jako darmowa praca, pozwala organizacji zredukować koszty do zera i nastawić się na same profity. Tyle, że taka sytuacja to po prostu wyzysk. Dobrze zorganizowany wolontariat daje wolontariuszom możliwość rozwoju osobistego. 

Reklama

- Inwestujemy bardzo dużo w system szkoleń i wdrożeń dla wolontariuszy. Powstają e-learningi, organizujemy zjazdy, podczas których wolontariusze mogą wziąć udział w specjalistycznych szkoleniach z zakresu zarządzania, marketingu, czy logistyki. Chcemy, aby nasi wolontariusze mieli poczucie, że rozwijają się pod naszymi skrzydłami - mówi Joanna Sadzik, dyrektor Szlachetnej Paczki i Akademii Przyszłości.

2. Wolontariat to strata czasu

Ania marzyła o tym, żeby zostać nauczycielką. Przed początkiem kolejnego roku akademickiego natrafiła na ogłoszenie o nowym wolontariacie: całoroczna praca z dzieckiem nad poprawą jego wyników w nauce i rozwojem osobistym. 

- Moje podejście było wtedy bardzo praktycznie: nie chciałam pomagać, potrzebowałam po prostu wpisu w CV - mówi Anna Tatarewicz, obecnie menedżer ds. komunikacji w Fundacji "Teraz Polska". Jak to się stało, że nie została nauczycielką? 

- Akademia Przyszłości to nie jest zwykły wolontariat. Oprócz świata dziecka otwiera się na nas także świat dorosłych - nie tylko pracujemy z dzieckiem, ale współtworzymy naprawdę duży, ogólnopolski projekt. Tutaj buduje się sieć kontaktów z ludźmi z całej Polski, odkrywa się talenty, o których wcześniej nie miało się pojęcia. Niech wystarczy mój przykład: zostałam wolontariuszką, bo marzyłam o pracy nauczycielki. Po pięciu miesiącach w Akademii Przyszłości wywróciłam swoje plany na życie do góry nogami i w ogóle tego nie żałuję! - mówi Ania.

3. Wolontariat jest tylko dla młodych bez doświadczenia

"Nigdy nie jest się tak bogatym, żeby nie przyjąć uśmiechu od innych i nigdy nie jest się tak biednym, żeby tego uśmiechu komuś nie dać" - to motto Małgorzaty Kopaczewskiej, wolontariuszki Szlachetnej Paczki z Włodzimirowa, maleńkiej wsi w Wielkopolsce. Małgosia jest spełnioną żoną, matką i babcią, ma dwie wspaniałe wnuczki: Wiktorię i Sandrę. Jest sołtyską w swojej wsi, a także radną gminy Zagórów. 

Energiczna i bezkompromisowa, zwłaszcza jeśli chodzi o pomoc drugiemu człowiekowi. Do Paczki trafiła z powodu swojego uporu - zawracała głowę kierownikowi gminnego ośrodka pomocy społecznej sprawą Emilii, która jako niepełnosprawna 42-latka mieszkała z rodzicami w domu bez łazienki. Kierownik nie tylko zainteresował się losem Emilii, ale wykonał też telefon do lidera rejonu Paczki w Zagórowie: - Mam tu dla ciebie kandydatkę na wolontariuszkę. Pani Małgosia sprawdzi się idealnie!

Przekonaj się, ile może dać dobrze zorganizowany wolontariat. Zostań "SuperW"!

4. Jako wolontariusz musisz się poświęcać

- Podjąłem decyzję, że chcę coś zrobić dla świata. I oto - uwaga - idę! Ja, 35-letni właściciel firmy, idę poświęcać się niczym Prometeusz - mówi Radosław Tomaszewski, wolontariusz z Krakowa. - Moje wyobrażanie na temat wolontariatu prysło już podczas pierwszego szkolenia. Tam usłyszałem, że nie chodzi o poświęcanie się, bo ja nie tylko coś daję z siebie, ale też zyskuję. Ja, Radek, 35-letni przedsiębiorca, coś na wolontariacie zyskam! Po dwóch latach spędzonych w Paczce mogę z całą stanowczością stwierdzić, że to był mój najintensywniejszy okres rozwoju w życiu - dodaje Tomaszewski.

5. Wolontariat jest dla tych, co mają dużo wolnego czasu

- Im więcej się robi, tym bardziej czas się rozszerza - mówi Łukasz, wolontariusz Paczki. Łukasz wie, co mówi, bo poza pracą w korporacyjnym biurze rozwija swoją pasję jazdy na rowerze, który zastępuje mu komunikację miejską i samochód. Jest aktywny i nie marnuje cennego czasu. Często wyjeżdża. Przez kilka miesięcy przebywał w Tanzanii na misjach. 

- Kiedy byłem w Afryce zrozumiałem, jak ważne jest, aby wykorzystać odpowiednio to, co mamy. Porównując ekonomię czy życie rodzinne, doszedłem do wniosku, że naprawdę żyjemy w uprzywilejowanej części świata. Dla nas chyba jedną z najcenniejszych rzeczy jest czas. A czas ogranicza jedynie umiejętność jego wykorzystania - mówi Łukasz.

6. Wolontariat jest dla frajerów, którym się w życiu nie udało

Tych, którzy robią coś za darmo, nazywa się czasem "frajerami". Całkiem sporo zgromadziło się ich w Szlachetnej Paczce i Akademii Przyszłości. Wolontariuszami w programach są m.in. studenci, spełnione matki i ojcowie, pracownicy korporacji, przedsiębiorcy, księgowe, stolarze, prawnicy, lekarze, sprzątaczki, a także mistrz świata Kung Fu, baletnica Opery Bałtyckiej oraz zdobywca Mount Everestu!

Trwa rekrutacja wolontariuszy do Szlachetnej Paczki i Akademii Przyszłości - uznanych projektów społecznych. Dla 70 procent wolontariuszy udział w tych projektach jest jednym z najważniejszych doświadczeń w ich życiu. Sprawdź na sobie wartość dobrze zorganizowanego wolontariatu. Wejdź na www.superw.pl i rozpocznij największą życiową przygodę!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje